Tytani stand-upu i doświadczeni improwizatorzy
To wydarzenie, które połączy na jednej scenie stand-up z impro – dwa światy, które wcześniej raczej się nie przenikały. Stand-uperzy wystąpią z fragmentami swoich programów, a ich monologi będą inspiracją do improwizowanych scen. Tak zapowiada się piątkowy wieczór, 13 lutego, w Domu Kultury Słowianin.
– To będzie zupełnie nowa formuła i jesteśmy bardzo zelektryzowani myślą o tym wieczorze – zdradza Adam Kuzycz-Berezowski z grupy improwizacyjnej Pozostali. – Dobór gości nie mógł być bardziej przypadkowy – dodaje z uśmiechem – a w przypadkach drzemie magia sztuki impro. Zaprosiliśmy wyjątkowe osobistości świata stand-upu, z którymi nasze drogi przecięły się w przeszłości i z którymi czuliśmy zew, aby spotkać się na scenie.
Tak więc razem z Pozostałymi wystąpią Damian „Viking” Usewicz, Arkadiusz Pan Pawłowski oraz Wróżbita Wileusz. – „Viking” to postać, której mieszkańcom przedstawiać nie trzeba. Od lat organizuje SZPAK-a, gra w kabaretach, improwizuje, a ponad wszystko uprawia stand-up. Arek Pan Pawłowski może być nowością dla Szczecinian, choć w Polsce jest bardzo rozpoznawalny. Jest szefem Prime Time Wrestling oraz spikerem ringowym Fame MMA. Wróżbita Wileusz łączy stand-up i magiczną sztukę kart tarota i to będzie duża niespodzianka zarówno dla widzów, jak i dla nas samych – mówi Kuzycz-Berezowski.
– Patrząc z boku to naprawdę interesujący zestaw gości. Spiker MMA, wróżbita ikabareciarz – podsumowuje Mateusz Wiśniewski. – Mimo że na pierwszy rzut oka każdy z nas jest z innej bajki, to łączy nas jedno – komedia. Dlatego, nie będzie to pojedynek między stand- uperami a improwizatorami, nie będzie „my” kontra „oni”.
– Będzie najlepszy stand-up i krótkie formy impro oraz zupełnie nowe formaty, w które, mamy nadzieję, nasi goście wskoczą bez zastanowienia i bez kół ratunkowych – mówi Kuzycz-Berezowski.
Tak jak poprzednio wieczór wzbogaci muzyka na żywo. To za sprawą bandu Impro Groovies pod wodzą Lakszmi Dżaman. – Dziewczyny towarzyszą nam przy wieczorach impro i naprawdę windują je w kosmos. Improwizują razem z nami, a przecież nic tak nie budzi wyobraźni jak muzyka. Czasami wystarczą dwa dźwięki, aby stworzyć zupełnie inny, nowy świat – podkreśla Kuzycz-Berezowski.
„Publiczność na impro jamach jest bardziej uważna”
Impro żywi się sugestiami widowni – są one nieodłącznym elementem występów.
– Moglibyśmy grać sami dla siebie, bez sugestii od widowni. Ale to tak jakbyśmy byli w szklanej kuli ze śniegiem. Robi się ciekawie dopiero wtedy, jak ktoś nią potrząśnie. Tym dla nas są inspiracje od widzów – podkreśla Kuzycz-Berezowski. – Impro to żywioł wyobraźni aktorów i widzów. Im bardziej rozgrzana jest ona u widowni, tym bardziej szaleje u nas na scenie.
– Przy jamie z Łoną przeszła nas myśl, czy nie brać inspiracji tylko od niego. Szybko jednak doszliśmy do wniosku, że nie możemy zapomnieć o publiczności. Widz wie lepiej, tak czujemy i temu się oddajemy – dodaje Wiśniewski.
Publiczność, która przychodzi na impro jamy, jest specyficzna – to nie tylko stali bywalcy, ale również ci, których do przyjścia skłoniło właśnie to unikalne połączenie impro z innym gatunkiem komedii, czy też zaproszonym gościem.
– Klasyczne wieczory impro są bardziej kameralne, jesteśmy blisko widzów, każdego widzimy, niektórych rozpoznajemy. Impro jam to o wiele większa impreza i publiczność jest dla nas większą tajemnicą – przyznaje Kuzycz-Berezowski.
– Wydaje mi się, że publiczność na impro jamach jest bardziej uważna – mówi Wiśniewski – ciekawa tego, co się wydarzy, bo ze względu na każdorazowo zupełnie inną formułę, naprawdę nie wie, czego się może spodziewać. Ta niepewność powoduje też dużo większą uważność u nas. Mimo że mamy opracowany szkielet wieczoru, jest on dla nas absolutną niewiadomą przez to, że robimy go pierwszy raz w życiu. Każdy impro jam dotychczas był dla nas był taką właśnie nowością.
Na Impro Jam „POZOSTALI i Tytani Stand-Upu” artyści zapraszają 13 lutego o godz. 19:00. Bilety są dostępne na: https://kicket.com/wydarzenia/impro-jam-3-29673.
– Możemy chyba zdradzić, że we wrześniu spotkamy się w Słowianinie kolejny raz, na czwartym Impro Jamie – zapowiada Wiśniewski. – Było nam cudownie z Łoną. Świetnie sprawdziła się formuła spotkania z osobistością – dodaje Kuzycz-Berezowski. – Ponownie zaprosimy osobę znaną i lubianą, no i oczywiście związaną ze Szczecinem. Nasze prace, by się zgodziła, już się rozpoczęły – przyznaje z uśmiechem.
Portal wSzczecinie.pl jest patronem medialnym wydarzenia.
Komentarze