W latach 60. na Zachodzie królował rock and roll, a w Polsce bigbit, który na swojej popularności zyskał dzięki szczecińskiemu Festiwalowi Młodych Talentów.
– To ciekawy moment w życiu kraju, odpowiedź na to, co się działo w muzyce na świecie. To był taki wewnętrzny rozsadzacz systemu komunistycznego. Młodzież stała się kolorowa, zaczęła wypowiadać swoje zdanie, prze tę muzykę manifestowała swoją wolność – zauważa Adam Opatowicz. – Podkreślamy, że to zaczęło się w Szczecinie, festiwal naprawdę uruchomił ten ogromny potencjał, silną falę tsunami młodzieżowego buntu.
„Noc Kolorowych Chmur” jest więc teatralną podróż w tamte lata, pełną przebojów gwiazdorskich wykonawców jak Karin Stanek, Helena Majdaniec, Ada Rusowicz, Czesław Niemen, Krzysztof Klenczon, Filipinki, Skaldowie, Czerwone Gitary, Trubadurzy i inni. Utwory charakteryzowały teksty łatwo zapadające w pamięć i muzyka wpadająca w ucho, porywająca do tańca. „Czarny Alibaba”, „Znamy się tylko z widzenia” czy „Z kopyta kulig rwie” – to tylko kilka ponadczasowych hitów, które będzie można usłyszeć w wykonaniu m.in. Adrianny Szymańskiej, Piotra Bumaja, Aleksandra Różanka czy Marty Uszko.
Spektakl po raz ostatni zostanie zagrany pod koniec lutego.
– Ten spektakl ma kilka żyć. Funkcjonował jako spektakl, ale obszerne fragmenty wykorzystywaliśmy do innych wieczorów i myślę, że nadal będziemy je wykorzystywać – mówi Opatowicz. – On miał swoją pewną stylistykę, wyraźnie przypasowaną do innej sceny. Teraz powiał nowy duch, idziemy do przodu, stąd decyzja o pożegnaniu z tytułem – tłumaczy.
Spektakl „Noc Kolorowych Chmur” w całości po raz ostatni na deskach Teatru Polskiego będzie można zobaczyć 20, 21 i 22 lutego o godz. 19:00, bilety są jeszcze dostępne.
Komentarze