Duże kotwice okrętowe na ogół kończą służbę wraz ze statkiem. Te, które mają więcej szczęścia, trafiają do muzeum. Tylko w Szczecinie możemy znaleźć je na ulicach, w parkach, skwerach, przy zabudowie mieszkalnej i punktach turystycznych. Ich rozsławianiem od lat zajmuje się emerytowany nauczyciel akademicki PSM i WSN Wiesław Seidler.
„Jest ich całkiem sporo, doliczyłem się 80 sztuk. Były stawiane w różnych miejscach, a zaczęło się w 1955 roku od kotwicy, która jest koło Urzędu Morskiego. Jest wyjątkowa nie tylko w skali Szczecina, ale i kraju” – podkreśla.
Najwięcej kotwic znajdziemy w okolicach Wałów Chrobrego, Placu Mickiewicza i Parku Żeromskiego. Największą jest „kotwica Sediny”, która zdobi nieczynną fontannę na Placu Tobruckim.

Komentarze