„Nie ma zgody na hejt, pomówienia, nękanie ani próby dyskredytowania osób, które wykonują swoje ustawowe obowiązki”
Komentarz Krajowej Administracji Skarbowej był oczekiwany od kilku dni. Marcin Łoboda w przesłanym do mediów stanowisku zaprzecza, by KAS stosowało „prowokację”. Nie zgadza się także na hejt wobec pracowników jednostki.
„W ostatnich dniach w przestrzeni publicznej pojawiły się liczne krzywdzące i niedopuszczalne komentarze skierowane pod adresem pracowników Izby Administracji Skarbowej w Szczecinie, którzy wykonywali powierzone im obowiązki służbowe. Pragnę podkreślić, że działania kontrolne Krajowej Administracji Skarbowej prowadzone są wyłącznie na podstawie i w granicach obowiązującego prawa. Kontrole prowadzone przez Krajową Administrację Skarbową nie są prowokacjami ani działaniami wymierzonymi w uczciwych przedsiębiorców. Ich celem jest przeciwdziałanie naruszeniom prawa, eliminowanie nieuczciwej konkurencji, zwalczanie szarej strefy oraz ochrona tych przedsiębiorców, którzy prowadzą działalność zgodnie z przepisami i rzetelnie wywiązują się ze swoich obowiązków” – napisał w ostrym tonie szef KAS.
Przypomnijmy, chodziło o sprzedaż butelki wody za 5,50 zł przed godzinami otwarcia pierogarni. Sprawa oburzyła mieszkańców, internautów i przedsiębiorców – prośba o sprzedaż butelki wody w czasie upałów była bazowaniem na dobrych intencjach sprzedającej.
„Podważanie wiarygodności funkcjonariuszy i pracowników Krajowej Administracji Skarbowej wyłącznie z powodu wykonywania przez nich ustawowych zadań godzi nie tylko w dobre imię konkretnych osób, ale również w autorytet instytucji państwa odpowiedzialnych za zapewnienie stosowania prawa. Wyrażam pełne wsparcie dla wszystkich funkcjonariuszy i pracowników Krajowej Administracji Skarbowej, którzy każdego dnia z zaangażowaniem, odpowiedzialnością i profesjonalizmem realizują swoje obowiązki na rzecz państwa i obywateli” – napisał Marcin Łoboda, podkreślając: „Nie ma zgody na hejt, pomówienia, nękanie ani próby dyskredytowania osób, które wykonują swoje ustawowe obowiązki lub reprezentują interesy pracowników i funkcjonariuszy Krajowej Administracji Skarbowej”.
Milion widzów i kilka tysięcy komentarzy. Mieszkańcy oburzeni działaniem KAS
Interwencję portalu wSzczecinie.pl, w której rozmawialiśmy z właścicielami lokalu „Ciasto i farsz” przy ulicy Witkiewicza na Facebooku zobaczyło już prawie milion widzów.
– Kasjerka przygotowywała menu, kiedy do lokalu weszła pani, chcąca zamówić wodę. Sprzedawczyni zaczęła uruchamiać kasę, ale kiedy to uruchamianie trwało, to woda została wydana. W momencie wydawania reszty okazało się, że to kontrola. Gdy plakietki zostały pokazane, byłem na miejscu i wystawiono mandat karny. Pierwszy raz spotkałem się z taką sytuacją, a przez siedem lat prowadziłem biznes w innym miejscu. Jesteśmy zmęczeni, po przeprowadzce, a tu taka sytuacja. To jest przykre – mówi Maciej Kaplewski, właściciel lokalu. – Ta pani była bardzo uparta. Nie dała dojść do słowa. Miały być dwa mandaty: dla mnie i dla sprzedawczyni, ostatecznie był tylko dla sprzedawczyni – dodaje przedsiębiorca.
– Nie liczy się, ile jest kontroli, a ile jest wystawionych mandatów, jak nie ma mandatów to tak, jakby urzędnik nie pracował – mówi Rafał Kubowicz, polityk Konfederacji ze Szczecina.
Do piątku Krajowa Administracja Skarbowa nie zabierała głosu, tłumacząc się tajemnicą celno-skarbową.
Komentarze