Krajowa Administracja Skarbowa w Szczecinie w czwartek i piątek odmawiała komentarza mediom w sprawie budzącego kontrowersje zakupu kontrolowanego w nowej szczecińskiej pierogarni. Pracownica KAS przed godzinami otwarcia lokalu poprosiła o wodę. Otrzymała ją, ale nie dostała paragonu. Efekt? 500 złotych mandatu i gigantyczne oburzenie społeczne wywołane tym, że kontrolerzy prowokują, by wystawiać mandaty. Teraz sam szef KAS zabrał głos.

„Nie ma zgody na hejt, pomówienia, nękanie ani próby dyskredytowania osób, które wykonują swoje ustawowe obowiązki”

Komentarz Krajowej Administracji Skarbowej był oczekiwany od kilku dni. Marcin Łoboda w przesłanym do mediów stanowisku zaprzecza, by KAS stosowało „prowokację”. Nie zgadza się także na hejt wobec pracowników jednostki.

„W ostatnich dniach w przestrzeni publicznej pojawiły się liczne krzywdzące i niedopuszczalne komentarze skierowane pod adresem pracowników Izby Administracji Skarbowej w Szczecinie, którzy wykonywali powierzone im obowiązki służbowe. Pragnę podkreślić, że działania kontrolne Krajowej Administracji Skarbowej prowadzone są wyłącznie na podstawie i w granicach obowiązującego prawa. Kontrole prowadzone przez Krajową Administrację Skarbową nie są prowokacjami ani działaniami wymierzonymi w uczciwych przedsiębiorców. Ich celem jest przeciwdziałanie naruszeniom prawa, eliminowanie nieuczciwej konkurencji, zwalczanie szarej strefy oraz ochrona tych przedsiębiorców, którzy prowadzą działalność zgodnie z przepisami i rzetelnie wywiązują się ze swoich obowiązków” – napisał w ostrym tonie szef KAS.

Przypomnijmy, chodziło o sprzedaż butelki wody za 5,50 zł przed godzinami otwarcia pierogarni. Sprawa oburzyła mieszkańców, internautów i przedsiębiorców – prośba o sprzedaż butelki wody w czasie upałów była bazowaniem na dobrych intencjach sprzedającej.

„Podważanie wiarygodności funkcjonariuszy i pracowników Krajowej Administracji Skarbowej wyłącznie z powodu wykonywania przez nich ustawowych zadań godzi nie tylko w dobre imię konkretnych osób, ale również w autorytet instytucji państwa odpowiedzialnych za zapewnienie stosowania prawa. Wyrażam pełne wsparcie dla wszystkich funkcjonariuszy i pracowników Krajowej Administracji Skarbowej, którzy każdego dnia z zaangażowaniem, odpowiedzialnością i profesjonalizmem realizują swoje obowiązki na rzecz państwa i obywateli” – napisał Marcin Łoboda, podkreślając: „Nie ma zgody na hejt, pomówienia, nękanie ani próby dyskredytowania osób, które wykonują swoje ustawowe obowiązki lub reprezentują interesy pracowników i funkcjonariuszy Krajowej Administracji Skarbowej”.

Milion widzów i kilka tysięcy komentarzy. Mieszkańcy oburzeni działaniem KAS

Interwencję portalu wSzczecinie.pl, w której rozmawialiśmy z właścicielami lokalu „Ciasto i farsz” przy ulicy Witkiewicza na Facebooku zobaczyło już prawie milion widzów.

– Kasjerka przygotowywała menu, kiedy do lokalu weszła pani, chcąca zamówić wodę. Sprzedawczyni zaczęła uruchamiać kasę, ale kiedy to uruchamianie trwało, to woda została wydana. W momencie wydawania reszty okazało się, że to kontrola. Gdy plakietki zostały pokazane, byłem na miejscu i wystawiono mandat karny. Pierwszy raz spotkałem się z taką sytuacją, a przez siedem lat prowadziłem biznes w innym miejscu. Jesteśmy zmęczeni, po przeprowadzce, a tu taka sytuacja. To jest przykre – mówi Maciej Kaplewski, właściciel lokalu. – Ta pani była bardzo uparta. Nie dała dojść do słowa. Miały być dwa mandaty: dla mnie i dla sprzedawczyni, ostatecznie był tylko dla sprzedawczyni – dodaje przedsiębiorca.

– Nie liczy się, ile jest kontroli, a ile jest wystawionych mandatów, jak nie ma mandatów to tak, jakby urzędnik nie pracował – mówi Rafał Kubowicz, polityk Konfederacji ze Szczecina.

Do piątku Krajowa Administracja Skarbowa nie zabierała głosu, tłumacząc się tajemnicą celno-skarbową.