Sasal zastąpił w drużynie Świtu trenera Tomasza Kafarskiego. 51-latek z Kościerzyny zaliczył w stolicy Pomorza Zachodniego jeden z lepszych epizodów w swojej pracy trenera. Średnia 1,55 punktów na mecz i baraże o awans do 1. ligi są do dzisiaj dla Dumy Skolwina wzorem do naśladowania. Dlaczego więc zarząd Świtu podjął taką decyzję i z Kafarskiego zrezygnował? Pytaliśmy o to w programie na żywo.
– Myślę, że to był miks różnych czynników. To było swego rodzaju zmęczenie materiału. [...] Czy dzisiaj widziałbym trenera Tomasza Kafarskiego w roli trenera Świtu? Ja osobiście może tak, ale nie wszyscy w klubie podzielali to zdanie. Czy żałuję tej decyzji? Myślę, że nie. Nie można w życiu niczego żałować. Trzeba iść do przodu. Osobiście uważam, że z trenerem Kafarskim dużo szybciej zapewnilibyśmy sobie utrzymanie w ubiegłym sezonie - komentował Kufel.
Trener Marcin Sasal nadal jest zatrudniony w klubie z Północy Szczecina. Po prostu został odsunięty od pełnienia obowiązków. Jeden z widzów naszego programu zadał na czacie pytanie: “Czy w przypadku zainteresowania usługami trenera Sasala Świt będzie, tak jak Wieczysta, chciał respektować umowę do końca, czy rozwiąże ją za porozumieniem stron?”. Gość programu “Sport wSzczecinie.pl” odpowiedział.
– Niby o pewnych rzeczach nie powinienem mówić, ale okej - uchylę tutaj rąbka tajemnicy. Próbowaliśmy rozwiązać umowę z trenerem Marcinem Sasalem za porozumieniem stron. Trener Sasal nie zgodził się na takie wyjście. Miał do tego pełne prawo, mimo tego, że mieliśmy pewną dżentelmeńską umowę. Każdy ma prawo do podejmowania decyzji we własnym zakresie. Jesteśmy zobowiązani tę umowę respektować, bo najważniejsze jest to, co spisane na papierze - powiedział Szymon Kufel.
Zdaniem dyrektora sportowego Świtu - trener Sasal otrzymał dużą dawkę zaufania od zarządu klubu.
– Trener miał bardzo dużą swobodę w dobieraniu zawodników. Oczywiście na miarę naszych możliwości. Dzisiaj wiemy, że niekoniecznie te wszystkie pomysły się sprawdziły. Okno transferowe jest już zamknięte. Trzeba sobie radzić w tym składzie, w którym jesteśmy. Ja nie uważam, że to jest zły skład. Ten zespół musi w siebie bardziej uwierzyć - podkreślał Kufel.
Poprosiliśmy trenera Marcina Sasala o komentarz w tej sprawie. Mimo upływu kilku dni takie oficjalne stanowisko od szkoleniowca do naszej redakcji nie wpłynęło. Trener pracował już kiedyś w stolicy Pomorza Zachodniego - w latach 2011/2012 był szkoleniowcem Pogoni Szczecin.
Komentarze