Królewna o cerze białej jak śnieg, tajemnicze lustro, siedmiu krasnoludków i zaczarowany las, a do tego robiące wrażenie lalki i wpadająca w ucho muzyka – Teatr Lalek Pleciuga na koniec sezonu serwuje klasykę z nowoczesnym twistem.

Znana historia, ale nie tylko o miłości

„Śnieżka” to jedna z najpiękniejszych klasycznych baśni, którą już w weekend będzie można zobaczyć na teatralnej scenie w wyjątkowej, lalkowej odsłonie.

– Widzowie rozpoznają tropy z klasycznej „Śnieżki”, jak jej rodzina, pałac, las czy krasnoludki, jednak my podchodzimy do tego bardziej współcześnie z punktu widzenia dzisiejszego dziecka i dorosłego – mówi Dorota Abbe, reżyserka spektaklu.

To chociażby motyw rodziny królewskiej, czyli taty Śnieżki i nieżyjącej już mamy, którzy żyli w zgodzie z naturą. To nowa żona króla zaburzyła ten porządek ekologiczny.

– Nikt z natury nie jest zły. To nasze krzywdy i cierpienia, z którymi nie możemy się uporać, powodują, że tak się zachowujemy – mówi Katarzyna Klimek, którą zobaczymy w roli macochy. – Co będę kłamać, przyjemnie się gra wredną kobietę – dodaje ze śmiechem.

– Podoba mi się, że Śnieżka to nie taka stereotypowa księżniczka, tylko ma swoje zdanie i potrafi postawić na swoim – opisuje Magdalena Dudek, wcielająca się w tytułową rolę. 

Jak mówią twórcy, spektakl powstał z potrzeby powrotu do dziecięcych emocji, tych pierwszych zachwytów, lekkich lęków i wielkich wzruszeń. Dlatego widzowie zaproszeni są do świata, który jest jednocześnie magiczny i bezpieczny, zielonej przestrzeni.

– Chcę opowiedzieć o tęsknocie za miłością, potrzebie przytulenia, ale też o oswajaniu swoich wewnętrznych lęków – zaznacza reżyserka. 

Muzyka i lalki będą grały pierwsze skrzypce

– Po pierwszej przelotce pomyśleliśmy, że można byłoby ten spektakl nazwać musicalem. Muzyka autorstwa Olgi Lisieckiej jest tutaj bardzo ważna – podkreśla Abbe. – Muzycznie będzie przepięknie, od śmiesznych piosenek, przez poruszające, po straszne. Muzyka robi robotę. Mam nadzieję, że widzowie będą wychodzić z teatru, nucąc te piosenki, że będą chcieli tutaj wracać, by posłuchać ich jeszcze raz.

Zachwycać ma nie tylko muzyka, ale i scenografia, która zaprosi nas do magicznego lasu. Niespodzianką będą krasnale pod postacią lalek w formie muppetów, które tworzą integralną część lasu. 

– Stworzyliśmy świat, który ma być miły i przytulny, ciepły i dobry – mówi Dora Gaj, część Grupy Mixer odpowiedzialnej za scenografię i kostiumy. – Wykorzystujemy tkaniny, które zaczynają ożywiać las, czerpiemy z tego, czym jest forma. To też powrót do wspomnień z dzieciństwa, kiedy budowało się zamki z koców narzuconych na stół.

Premiera „Śnieżki” w sobotę, 30 maja, o godz. 17:00. Kolejne pokazy w niedzielę o 11:00, a w przyszłym tygodniu w poniedziałek, wtorek, środę, sobotę i niedzielę. Bilety są jeszcze dostępne.