Skutki globalnych zdarzeń odczuwamy lokalnie. Fala pytań do prawników o renegocjacje kontraktów
Konflikt zbrojny, nie tylko ten prowadzony w naszym bezpośrednim sąsiedztwie, lecz także toczący się tysiące kilometrów od Polski, może mieć bardzo realne skutki prawne dla wielu relacji gospodarczych.
Już wojna w Ukrainie w 2022 roku pokazała, jak poważnym problemem może być konflikt zbrojny niedotykający nas bezpośrednio. W przypadku zdarzeń na Bliskim Wschodzie problemem jest drastyczny wzrost cen paliwa, który przekłada się na funkcjonowanie firm w całej Europie.
– Polskie prawo od dawna dostrzega, że pewne nadzwyczajne zdarzenia mogą w sposób radykalny zmienić realia wykonywania umowy. Oczywiście opiera się na zasadzie, że umowy należy wykonywać zgodnie z ich treścią. Istnieje jednak w naszym porządku prawnym mechanizm pozwalający reagować na sytuacje nadzwyczajne, jest to tzw. klauzula nadzwyczajnej zmiany stosunków. Jeżeli po zawarciu umowy nastąpi zdarzenie o charakterze wyjątkowym, którego strony nie mogły przewidzieć, a jego skutkiem jest poważne zachwianie równowagi kontraktowej, sąd może zmienić sposób wykonania umowy, wysokość świadczenia, a nawet ją rozwiązać – mówi mecenas Michał Gajda, adwokat.
– W praktyce oznacza to, że jeżeli po zawarciu umowy nastąpi zdarzenie o charakterze wyjątkowym i trudnym do przewidzenia, którym jest nieoczekiwany konflikt zbrojny, nagłe załamanie łańcuchów dostaw, skokowy wzrost cen surowców czy zamknięcie szlaków transportowych, a wykonanie umowy zaczyna grozić jednej ze stron rażącą stratą, prawo dopuszcza możliwość ingerencji w treść zobowiązania. Warto jednak podkreślić, że sama wojna jako wydarzenie medialne nie jest jeszcze wystarczająca. Kluczowe jest wykazanie realnego wpływu tych zdarzeń na konkretny kontrakt i na możliwość jego wykonania – dodaje ekspert.
Czym jest nadzwyczajna zmiana stosunków gospodarczych?
Przedsiębiorcy oczywiście mogą próbować renegocjować kontrakty, ale trzeba pamiętać, że nikt nie ma prawa jednostronnie zmienić umowy tylko dlatego, że przestała być opłacalna. Taka sytuacja najmocniej dotyczy teraz transportu, spedycji, logistyki, a także produkcji przemysłowej oraz pracy przy produktach i usługach intensywnie wykorzystującej transport do dystrybucji.
– Omawiany problem już wielokrotnie był przedmiotem spraw sądowych, nawet dość głośnych. Jedna z takich spraw dotyczyła sporu między gminą a spółką energetyczną. Spółka zawarła z gminą umowę sprzedaży energii po określonej cenie, ale po gwałtownym wzroście cen energii na rynku hurtowym uznała kontrakt za ekonomicznie nie do utrzymania i próbowała doprowadzić do zmiany jego warunków. Sąd zwrócił uwagę na bardzo ważną rzecz: nawet na rynkach giełdowych, do których niewątpliwie należy rynek energii, gwałtowne i wyjątkowe zmiany cen mogą zostać uznane za nadzwyczajną zmianę stosunków. Oczywiście, nie każda podwyżka cen daje taką możliwość. W wielu branżach wahania cen są naturalnym elementem działalności gospodarczej i mieszczą się w normalnym ryzyku kontraktowym – dodaje mecenas Michał Gajda.
Ekspert przyznaje, że np. w przypadku budownictwa czy transportu coraz częściej stosuje się tzw. klauzule waloryzacyjne lub powołuje się na nadzwyczajną zmianę stosunków. Takie działanie może jednak powodować pogorszenie relacji na linii klient – producent lub klient – dostawca usługi.
Sprawy zwykle trafiają przed sąd, a ten zawsze bada kilka kluczowych kwestii: czy zmiana cen była naprawdę nadzwyczajna, czy można było ją przewidzieć w chwili zawierania umowy oraz czy prowadzi ona do tak poważnej dysproporcji ekonomicznej, że wykonanie kontraktu grozi jednej ze stron rażącą stratą.
Budownictwo, energetyka, transport i spedycja. Czy te branże są narażone na najbardziej dynamiczne zmiany?
W rozmowie z portalem wSzczecinie.pl mecenas Michał Gajda przyznaje, że od momentu pandemii i wybuchu wojny w Ukrainie sytuacje, gdy strony negocjują lub powołują się na nadzwyczajne zdarzenia lub „siłę wyższą” w relacjach gospodarczych, występują znacznie częściej.
Nie są to jednak zwykle ani proste, ani oczywiste sprawy do rozstrzygnięcia.
– Wojna oczywiście bardzo silnie wpływa na gospodarkę, szczególnie poprzez ceny energii, paliw czy zaburzenia w łańcuchach dostaw, ale z perspektywy prawa jest to tylko jeden z wielu przykładów sytuacji, w których przedsiębiorcy zaczynają zastanawiać się nad możliwością zmiany warunków zawartych wcześniej umów. W praktyce podobne problemy pojawiają się znacznie częściej i mają bardzo różne źródła – mówi Michał Gajda.
Przykłady takich spraw? Jest ich wiele i dotyczą zarówno transportu, budownictwa, jak i energetyki.
– Przedsiębiorcy zgłaszają się z podobnymi tematami choćby w związku z gwałtownym wzrostem kosztów materiałów budowlanych, skokowymi zmianami cen energii, niezapowiedzianymi cłami (w szczególności w kontekście arbitralnych decyzji Prezydenta Donalda Trumpa), problemami z dostępnością surowców czy nagłymi zmianami kursów walut. W ostatnich latach takim katalizatorem sporów była również pandemia COVID-19, która w wielu branżach praktycznie z dnia na dzień zmieniła realia prowadzenia działalności gospodarczej. Z punktu widzenia prawa wszystkie te sytuacje łączy jedno: pojawia się pytanie, czy zmiana warunków gospodarczych jest na tyle wyjątkowa, że wykracza poza zwykłe ryzyko prowadzenia biznesu. Jeżeli tak, może otwierać drogę do renegocjacji kontraktu, a w skrajnych przypadkach nawet do sądowej zmiany jego warunków – mówi ekspert pytany przez portal wSzczecinie.pl.
– Można więc powiedzieć, że nie jest to wcale niszowy problem związany wyłącznie z geopolityką. To raczej stały element życia gospodarczego, który szczególnie wyraźnie ujawnia się w okresach większej niestabilności rynkowej. Z mojej praktyki wynika, że przedsiębiorcy coraz częściej są tego świadomi i zanim podejmą pochopne decyzje dotyczące niewykonywania umowy, wolą najpierw sprawdzić, jakie rozwiązania przewiduje prawo i czy istnieje przestrzeń do rozmów z kontrahentem – dodaje ekspert.
Każda sprawa tego typu powinna być opiniowana przez prawników, by sprawdzić, czy przedsiębiorcy mają realną szansę na renegocjacje warunków umowy.
Kancelaria Adwokacka Adwokat Michał Gajda
Adres: Księcia Bogusława X 1/10, 70-440 Szczecin
Telefon: 795 059 600
Komentarze