– 20 lat jestem prezydentem miasta i nie spotkałem się jeszcze z takim przypadkiem – tak w naszym Studiu wSzczecinie.pl prezydent Piotr Krzystek skomentował aferę związaną z bazą paliw w Podjuchach. Temat wielkich zbiorników budowanych bez pozwolenia rozgrzewa opinię publiczną w ostatnich dniach.

Gdy ogłosiliśmy, że naszym gościem będzie prezydent Szczecina Piotr Krzystek, to większość pytań zadawanych przez internautów dotyczyła właśnie budowy bazy paliw w Podjuchach. Inwestor ma decyzję środowiskową, ale… nie ma pozwolenia na budowę. Jednak inwestycję rozpoczął, argumentując to pośpiechem.

Prezydent Szczecina Piotr Krzystek na samym inwestorze, jak i całej sytuacji nie zostawił suchej nitki. Przyszłość tej inwestycji stoi pod znakiem zapytania, a odpowiedzialność po stronie inwestora jest ogromna.

– Uwagi mieszkańców są słuszne, stąd wstrzymanie wszelkich prac budowlanych – powiedział Piotr Krzystek. – Trzeba brać pod uwagę, że paręset metrów od inwestycji żyją mieszkańcy. Inwestor złożył wniosek o warunki zabudowy, one nie zostały wydane, a prace już ruszyły. Stąd spotkanie komisji budownictwa i na pewno dyskusja w tej sprawie – dodał prezydent Szczecina.

I dalej: – Nie chcę się wypowiadać za ekspertów, którzy znają lepiej procedury administracyjne związane z prawem budowlanym. Ścieżki są dwie: legalizacja lub rozbiórka. Legalizacja musi być zgodna z planem miejscowym, a tego jeszcze nie ma. Musimy przestrzegać prawa, plan miejscowy jest planem lokalnym. Nie mam informacji o tym, co myślał inwestor, ale decyzja o podjęciu budowy bez pozwolenia to jest ryzyko inwestora. To się może skończyć decyzją o rozbiórce.

W temacie samowoli budowlanej w Podjuchach aktywnie działają rada osiedla i mieszkańcy, którzy zapowiadają protest na ulicach miasta. Prezydent Szczecina w rozmowie z portalem wSzczecinie.pl przyznał, że nie miał okazji rozmawiać z inwestorem na temat tej inwestycji. Całą sytuację krytycznie oceniają radni ze wszystkich trzech miejskich klubów radnych.