O budynku przy ulicy Hożej 9 w Szczecinie ostatnio słyszy się coraz więcej w kontekście zagrożenia katastrofą. Mieszkańcy podejmują coraz bardziej zdecydowane kroki wobec miasta, na własny koszt zlecili również ekspertyzę techniczną. „Dowiedzieliśmy się, że problem nasila się przez wyniesienie nawierzchni mającej na celu uspokojenie ruchu. Ono powoduje drgania, wibracje, hałas”. Co na to miasto?

„Boimy się, że zostaniemy wysiedleni z naszych mieszkań”

Problem mieszkańców jednego z budynków przy ul. Hożej przedstawiliśmy w naszej Interwencji wSzczecinie.pl.

– Budynek ma 90 lat. Problem zaczął się około roku, półtora po modernizacji Hożej. Mamy styczność z krzywą wznoszącą, gdzie problem tylko się nasila. W tej chwili boimy się, że będziemy musieli zostać wysiedleni siłą z naszych domów – mówi mieszkaniec.

– Spękania na ścianach wewnątrz mieszkań rozchodzą się nie po prostej, ale także w przód i tył, co świadczy o poważniejszym problemie. Pęknięcia są widoczne praktycznie na każdej ścianie, a pracę budynku widać nawet po parapecie, który się wygiął w łuk – dodaje mieszkanka.

Mieszkańcy na własny koszt zlecili ekspertyzę techniczną, aby dowiedzieć się, co jest powodem postępujących pęknięć budynku.

– Dowiedzieliśmy się, że problem nasila się przez wyniesienie nawierzchni mającej na celu uspokojenie ruchu. Ono powoduje drgania, wibracje, hałas. W ramach ekspertyzy przeprowadzono badanie drgań. Była ciągła rejestracja ruchu i jasno było widać, że dopiero w godzinach nocnych się uspokajało, gdy nie jeździły autobusy i samochody ciężarowe obsługujące budowę obwodnicy Północ – mówi inny mieszkaniec zgłaszający problem.

Mieszkańcy podjęli działania mające zapobiec dalszej degradacji budynku. Obecnie problem nasilił się do tego stopnia, że pęknięcia widoczne są na elewacji budynku, a także w prawie każdym pomieszczeniu. Przy spadających temperaturach mieszkania się wyziębiają.

– Byliśmy zmuszeni do zatrudnienia kancelarii adwokackiej. Miasto do tej pory nas ignorowało i nie chciało podejmować żadnych działań. Kancelaria w marcu tego roku wystosowała pismo, aby miasto zaprzestało naruszeń i zlikwidowało „hopki” na ulicy albo chociaż wprowadziło ograniczenie ruchu. Odpowiedź miasta była niestety negatywna, nie zaproponowano także żadnych zastępczych działań – mówi nasz rozmówca.

Spękania zaczynają wyglądać coraz poważniej. Co więcej, proces tylko przyspiesza. Mieszkańcom zamiast pomocy, zostały narzucone kolejne działania, które muszą wykonać na własny koszt.

– Musimy stworzyć bazę pomiarową i dokonywać dwukrotnie w ciągu miesiąca ich odczytów. Jesteśmy w tej chwili już mocno obciążeni finansowo i jestem przekonany, że będziemy bardziej zanim miasto podejmie jakiekolwiek działania – dodaje mieszkaniec.

Radna Rogaczewska interweniuje: „Zostałam poproszona o pomoc”

Zdesperowani mieszkańcy przy pomocy adwokatów postanowili skierować sprawę na drogę sądową i obecnie czekają na termin pierwszej rozprawy. Nie poprzestali jednak tylko na wytoczeniu pozwu, nadal szukają dialogu z miastem i w tym celu zwrócili się o pomoc do radnej Wiktorii Rogaczewskiej. 

– Mieszkańcy mnie znają i zwrócili się do mnie o pomoc. Boją się o swoją przyszłość i schronienie. Poprosili mnie o próbę nawiązania dialogu z miastem, aby udało się to mimo wszystko rozwiązać bez długiej batalii sądowej. Powiatowy Inspektorat Budowlany zleca regularnie badania, ekspertyzy budowlane, żeby mieć rękę na pulsie i sprawdzać, czy budynek nadaje się jeszcze do zamieszkania – mówi Wiktoria Rogaczewska, radna klubu KO i architektka. 

Przedstawiciele miasta utrzymują, że modernizacja ulicy Hożej została przeprowadzona poprawnie i szukają innych rozwiązań niż usunięcie progu zwalniającego. Jednym z pomysłów jest oddzielenie ulicy od budynku specjalnymi ściankami, które mają niwelować drgania. Radna Wiktoria Rogaczewska wystosowała interpelację, w której pyta wprost o dalsze planowane działania wobec budynku przy ulicy Hożej 9.

Jak na sprawę zapatruje się magistrat?

Nie otrzymaliśmy komentarza, bo miasto szykuje jeszcze odpowiedź dla radnej Rogaczewskiej, a odpowiedzi na interpelację najpierw przekazywane są radnym, a dopiero potem mediom.

Nieoficjalnie wiemy jednak, że nawiązany ma zostać dialog między mieszkańcami a władzami miasta. Ekspertyza przedstawiona przez mieszkańców została oceniona jako „rzeczowa” i „profesjonalna”. Tematem ma zająć się wiceprezydent Michał Przepiera, sprawa jest znana także zastępczyni prezydenta Annie Szotkowskiej.