Dzięki komu powstał prom Jantar Unity? Uroczystość chrztu przyciągnęła uwagę całej Polski, ale w jej cieniu odbywała się polityczna potyczka między politykami PO a PiS. W opinii prawicy to dzięki Mateuszowi Morawieckiemu i Markowi Gróbarczykowi powstała nowa jednostka. Politycy PO, w tym wiceminister Arkadiusz Marchewka, te wypowiedzi ripostują, przywołując historię niesłynnej stępki oraz fakt, że stoczni budującej prom za czasów PiS nie płacono przez 10 miesięcy.

Brudziński pisze o „Popaprańcach”, a Matecki o „przywracaniu wiary w polskie stocznie”

Dyskusja o tym, czyją zasługą jest Jantar Unity, była spodziewana, choć jej skala i zasięg mogą zaskakiwać. W weekend media społecznościowe płonęły, a temat komentowali niemal wszyscy politycy w Polsce, w tym Mateusz Morawiecki i Donald Tusk.

Głos zabrało również wielu działaczy ze Szczecina.

„Prom to efekt decyzji i działań rządu Zjednoczonej Prawicy” – można przeczytać na facebookowym profilu PiS Szczecin.

„Ten nowoczesny prom to wyłączny efekt wizji, odwagi i ciężkiej pracy rządu Prawa i Sprawiedliwości! To my przywróciliśmy wiarę w polskie stocznie, to my uruchomiliśmy program «Batory» i to za naszych czasów podpisano kontrakty, pocięto pierwsze blachy i położono stępkę pod tę jednostkę” – napisał w mediach społecznościowych Dariusz Matecki, poseł PiS.

„Oczekuje się ode mnie, żebym się kajał i przepraszał, że starałem się z całych sił – po namowie i oczekiwaniu szczecińskiego środowiska stoczniowego, jako poseł ze Szczecina, zrobić wszystko, aby duma Pomorza Zachodniego, jaką kiedyś były nasze stocznie, zanim zaorał je Tusk z pomocą brukselskich urzędasów, podjęła trud odzyskania choćby części swoich możliwości. Celem pierwszoplanowym, który udało się nam się uzyskać, dzięki olbrzymiemu zaangażowaniu premiera Mateusza Morawieckiego i ministra Marka Gróbarczyka było zbudowanie w polskich stoczniach promów dla polskich armatorów. POpaprańcy oczekują, że będę bił się w piersi za swoje zaangażowanie na rzecz Pomorza Zachodniego i Szczecina. Niedoczekanie wasze” – to z kolei komentarz eurodeputowanego Joachima Brudzińskiego.

„Ten projekt tonął w długach i nie miał finansowania”

Gościem specjalnego wydania programu „Studio wSzczecinie.pl” z promu Jantar Unity był Arkadiusz Marchewka, wiceminister infrastruktury.

Poseł KO ze Szczecina jasno wypowiedział się o zarzutach polityków PiS, że to właśnie on i KO „przecinają wstęgi” i „przypinają sobie ordery”. 

– To, co mówią politycy PiS, to zwykłe kłamstwa. Stępka do dzisiaj zalega w stoczni w Szczecinie, do dzisiaj leży w krzakach. Ten prom wybudowała prywatna stocznia, ten projekt tonął w długach i nie miał finansowania. Niewiele brakowało, by ten prom skończył jak stępka. Wydaliśmy jako rząd 1,3 miliarda złotych, co pozwoliło na realizację tego przedsięwzięcia. Ci ludzie przez 8 lat nic nie zrobili. Przez ostatnie dwa lata działaliśmy z fachowcami. Wnioski są jasne – powiedział Arkadiusz Marchewka w rozmowie z portalem wSzczecinie.pl. – Stocznia przez prawie rok nie dostawała pieniędzy i stanęła na skraju bankructwa. Politycy PiS powinni milczeć. Ośmieszyli stępką nasze miasto. Niech milczą i pozwolą pracować fachowcom. Ten prom będzie pływać po Bałtyku 30-40 lat, a o moich poprzednikach niedługo nikt nie będzie pamiętać – dodał.

W pierwszy komercyjny rejs Jantar Unity wyruszy we wtorek o godz. 20:30 ze Świnoujścia do Trelleborga. Będzie pływać an tej trasie zamiennie z promem Epsilon w cotygodniowych rozkładach. W planach jest również wypuszczenie promu na trasę Świnoujście–Ystad. Jednostka jednocześnie może przyjąć 450 pasażerów. Jest to największy prom polskiej floty na Bałtyku.