Sekwencja ku czci świętego Ottona zabrzmi po setkach lat. Wykonanie uroczystej pieśni to efekt współpracy Książnicy Pomorskiej, Wydziału Edukacji Muzycznej Akademii Sztuki w Szczecinie i Centrum Muzyki Przywracanej, a także ważny element dziedzictwa regionu i jego tożsamości.

Jak dojdzie do wykonania dzieła? W roku akademickim 2025/2026 na Wydziale Edukacji Muzycznej Akademii Sztuki w Szczecinie wdrożono nowy przedmiot „seminarium muzyki rekonstruowanej” według pomysłu dr Jakuba Stefka. – Od wielu lat zajmuję się odkrywaniem i wskrzeszaniem muzycznego dziedzictwa historycznego, więc zaproponowałem, że metodologię badań i działalności artystycznej w tym zakresie moglibyśmy włączyć do naszego programu studiów. Pomysł spotkał się z przychylnością pani dziekan i jesteśmy właśnie po pierwszym semestrze tych zajęć – mówi Stefek.

Partnerem seminarium została dr hab. Agnieszka Borysowska, sekretarz naukowa Książnicy Pomorskiej. To właśnie największa biblioteka na Pomorzu Zachodnim posiada bogate zbiory rękopisów, starodruków i innych zabytków piśmiennictwa – w tym tysiące zbiorów muzycznych. – Naszą misją jest nie tylko opieka nad tymi zbiorami, ale także ich udostępnianie każdemu, kto z różnych powodów jest zainteresowany historią czy literaturą – opowiada dr hab. Borysowska. – Okazja do wyciągnięcia ze skarbca naszych najcenniejszych muzykaliów to moment, w którym młodzi adepci sztuki muzycznej mogą stanąć twarzą w twarz z historią muzyki – dodaje.

Na początku seminarium studenci zapoznawali się ze zbiorami pod czujnym nadzorem dr hab. Borysowskiej i dr Stefka i wybierali utwory, nad którymi następnie pracowali do końca semestru. Zadania były różne. Przede wszystkim opracowanie współczesnego zapisu nutowego, poprzedzone bardzo żmudnym odczytywaniem starodruku, tłumaczenie tekstu, czasami dokonywanie niewielkich aranżacji czy rekonstrukcji materiału muzycznego, opracowywanie koncepcji wykonawczej. Efektem jest gotowy materiał muzyczny, który może być wykorzystany w koncertach czy nagraniach.

Studentka Ewa Feret wybrała sekwencję ku czci św. Ottona, znajdującą się w XV-wiecznym Mszale Stargardzkim dla dawnej Diecezji Pomorskiej. – Pochodzę z Kamienia Pomorskiego i wiele lat udzielałam się muzycznie w naszej Katedrze, gdzie kult św. Ottona, patrona archidiecezji, jest bardzo żywy. Kiedy oglądałam ten Mszał od razu wpadłam na pomysł, że sekwencja powinna zabrzmieć tam ponownie – mówi Ewa Feret. 

Dlatego to właśnie w Kamieniu Pomorskim 1 lipca sekwencja zostanie wykonana pierwszy raz. Stanie się to na początku uroczystej mszy świętej w liturgiczne wspomnienie św. Ottona. Wykona ją po łacinie chór Parafii pw. Przemienienia Pańskiego w Załomiu. 

Ponieważ sam zabytek był już znany i opisany, Ewa Feret postanowiła opracować sekwencję w taki sposób, aby mogła być ona wykonana przez prowadzony przez nią chór – nadać melodii chorałowej rytm i puls, przetłumaczyć łaciński tekst i zapisać wszystko współczesną notacją muzyczną. Nie jest to wierne odtworzenie historycznej praktyki wykonawczej, ale stworzenie opracowania, które będzie mogło pozostać w szerokim użyciu. Wymagało to konsultacji językowych, muzykologicznych i redakcyjnych. W gronie ekspertów znaleźli się ks. prof. Jarosław Nowaszczuk i Bartosz Stawiarski-Lietzau.

– To piękny przykład muzycznej historii naszej diecezji, ale i duchowe dziedzictwo naszych poprzedników sprzed wielu wieków. Wspaniały, poetycki tekst tej pieśni stanowi głęboką modlitwę, która powraca w mury naszej kamieńskiej katedry – zwraca uwagę wikary, ks. Marek Kuligowski.

Jakie są dalsze plany w ramach seminarium muzyki rekonstruowanej? – Współpraca z Książnicą Pomorską i panią profesor toczy się pełną parą. Mamy już pewną liczbę utworów opracowanych przez studentów, kolejne czekają w kolejce. Prowadzę w Szczecinie Festiwal Muzyki Przywracanej, którego 9. Edycja odbędzie się w tym roku w sierpniu, a na festiwal za rok stworzymy wielki projekt z utworami odkrytymi w Książnicy. Niektórzy studenci zainteresowali się swoimi znaleziskami tak bardzo, że chcą poświęcić im swoje prace magisterskie – wylicza dr Stefek. – To fascynująca praca, która jest działaniem nie tylko artystycznym, ale i społecznym, historycznym, naukowym. Jej efekty bardzo często przerastają moje oczekiwania. Okazuje się, że to my piszemy kolejne rozdziały historii sprzed wielu lat, a nawet wieków.