„Może by tak wrócić do pierwotnej nazwy – Park Quistorpa?” – zaproponował w mediach społecznościowych miejski radny Zielonych Andrzej Radziwinowicz. Tym samym społecznik rozpoczął gorącą dyskusję na temat zmiany nazwy Parku Kasprowicza. Jego zdaniem miasto niewystarczająco wyeksponowało postać niemieckiego filantropa Johannesa Quistorpa. Marek Duklanowski z Prawa i Sprawiedliwości wyśmiał kolegę z Rady Miasta: „Może czasami, Andrzeju, lepiej odpuścić pisanie w piątkowy wieczór?”.

„Jako Szczecinianie powinniśmy być wdzięczni niemieckiemu przedsiębiorcy Johannesowi Quistorpowi, który ufundował park. Wiecie, że nasz wielki poeta Jan Kasprowicz nie był związany ze Szczecinem, nie pisał o Szczecinie i naszym regionie, a nawet nie był tu ani razu?” – napisał na Facebooku Andrzej Radziwinowicz.

Mieszkańcy podzieleni

Wśród komentarzy pod wpisem radnego pojawiają się różne opinie.

„Proszę Państwa tak wygląda człowiek, któremu się nudzi, który szuka problemów tam, gdzie ich nie ma, który bez problemu chce wydawać publiczne pieniądze na bzdury” – napisał jeden z internautów.

Pojawiały się także głosy popierające propozycję Radziwinowicza: „Bardzo dobry pomysł. Popieram i trzymam kciuki, żeby się udało. Rodzina Quistorpów zrobiła dla Stettina i Szczecina więcej dobrego niż całe zastępy poprzedników i następców”.

Radziwinowicz tłumaczy: Chodzi o publiczną dyskusję

Polityk Zielonych w rozmowie z redakcją wSzczecinie.pl zaznaczył, że swoją publikacją w mediach społecznościowych chciał sprawdzić, co na ten temat uważają mieszkańcy Szczecina.

– Chciałbym tym samym zapoczątkować dyskusję, żeby w odpowiedni sposób uhonorować tego człowieka. Mam wrażenie, że Johannes Quistorp cały czas funkcjonuje w przestrzeni publicznej czy w przestrzeni medialnej, ale nie ma niczego konkretnego jego imieniem. Wiele mu zawdzięczamy – powiedział Radziwinowicz. – Nie napisałem interpelacji. Nie robię nic w tym kierunku, żeby przekonać komisję kultury do zmiany, w tej chwili, nazwy tego parku. W mojej ocenie nie jest on należycie uhonorowany. Jest to nasze niedopatrzenie i powinniśmy w najbliższym czasie poszukać godnego miejsca, którym upamiętnimy Johannesa Quistorpa – dodał polityk. 

Duklanowski: Złe pomysły komentuje się wyłącznie źle

Miejski radny Prawa i Sprawiedliwości, Marek Duklanowski, na propozycję radnego Zielonych zareagował w bardzo jednoznaczny sposób.

– Są bowiem propozycje, które – niezależnie od intencji ich autorów – trudno uznać za trafne, a złe pomysły komentuje się wyłącznie źle. Bardziej interesuje mnie pytanie o granice: granice klikalności, granice prowokacji i granice sięgania po coraz bardziej osobliwe koncepcje, tylko po to, by przyciągnąć uwagę – ocenił Duklanowski i podkreśla, że to kolejny raz, kiedy odnosi takie wrażenie. – Wcześniej była niefortunna wypowiedź odnosząca się do osób mniej zamożnych, która padła w kontekście dewastacji na terenie Fabryki Wody. I choć Andrzej Radziwinowicz później przeprosił i tłumaczył się nieporozumieniem, to niesmak pozostał. Już sam fakt, że takie sformułowanie w ogóle pojawiło się w debacie publicznej, skłaniał do refleksji nad granicą odpowiedzialności za słowo. [...] Czy w pogoni za widocznością nie zatracamy odpowiedzialności za słowa, pomysły i konsekwencje, jakie one niosą w przestrzeni publicznej? Tak tym razem refleksyjnie, bo cóż zrobić z takim kolejnym złym pomysłem? Może czasami, Andrzeju, lepiej odpuścić pisanie w piątkowy wieczór? – szydził Duklanowski.

Johannes Quistorp, szczeciński filantrop, przekazał miastu ziemię, na której powstał Quistorp Park. Obecnie to Park Kasprowicza. Jan Kasprowicz, poeta, pochodził z Wielkopolski. Kształcił się w zaborze pruskim. Jego życie związane było z Lwowem i Zakopanem.