Adrian Szymaniak, szczecinianin i gwiazda popularnego reality-show „Ślub od pierwszego wejrzenia” nie żyje. 39-letni mężczyzna przez ostatni rok dzielnie walczył ze złośliwym nowotworem mózgu.

Walkę Adriana śledziła cała Polska. Niemal równo rok temu poinformował on w mediach społecznościowych o tym, że zmaga się z nowotworem mózgu. Młody mężczyzna czuł się źle, miał zawroty głowy i omamy wzrokowe. Diagnoza była druzgocąca. Od razu wystartowała zbiórka środków na leczenie Adriana.

Mężczyzna miał w Szczecinie wielu przyjaciół, którzy wspierali go w walce z chorobą. Ostatnie lata mieszkał w Krakowie, a następnie w Bydgoszczy, gdzie poddawany był leczeniu.

O walce z chorobą opowiadał w listopadzie w naszym programie „Hej Szczecin! Jest piątek”

- Do udziału w programie namówił mnie mój przyjaciel Maciek. Poznałem tam miłość mojego życia. Zawsze wracam do Szczecina. Dziękuje za całe wsparcie, za miłe słowa od moich ziomków dla ziomka ze Szczecina – mówił Adrian.

Choroba mocno odbiła się na kondycji Adriana. Ostatni raz głos w social mediach zabrał w lipcu tego roku. 5 września rodzina poinformowała o śmierci mężczyzny.

- Z ogromnym bólem informujemy, że Adrian odszedł. W tych niezwykle trudnych chwilach najważniejsze są dla nas cisza, bliskość i możliwość pożegnania Go w gronie najbliższych. Uroczystość pogrzebowa Adriana będzie miała charakter wyłącznie rodzinny i prywatny. Zwracamy się zatem z jednoznaczną prośbą o uszanowanie naszej decyzji i nieobecność przedstawicieli mediów podczas ceremonii. Nie wyrażamy również zgody na wykonywanie zdjęć, nagrywanie uroczystości ani publikowanie jakichkolwiek materiałów z ceremonii przez osoby postronne – napisała małżonka Adriana.

Polska poznała mieszkańca Szczecina przez popularnej reality-show nadawane w telewizji TVN „Ślub od pierwszego wejrzenia”. Adrian stworzył w nim relację z Anitą i byli jedną z nielicznych par, których relacja przetrwała po zakończeniu programu.

Adrian Szymaniak miał 39 lat. Osierocił dwójkę dzieci.