Bramkę na wagę jednego punktu dla gospodarzy zdobył napastnik Filip Čuić. Było to jego czwarte i ostatnie trafienie w swoim inauguracyjnym sezonie w Szczecinie. W pierwszej połowie sobotniego meczu, goście ze Śląska, nie oddali ani jednego strzału. Groźniejsi byli po przerwie. Powodów tej sytuacji upatrywać należy w bardzo dobrej postawie szczecińskiego zespołu. Przez większość spotkania trudno było nie odnieść wrażenia, że to Pogoń Szczecin kontroluje przebieg gry. Chociaż wynik meczu nie miał większego, poza finansowym, znaczenia dla drużyny z naszego miasta, to GKS grał o bardzo dużo. Wygrana lub remis w stolicy Pomorza Zachodniego mogły dać gościom grę w eliminacjach do europejskich pucharów. Tak właśnie się stało. W ostatnich minutach gry, za zagranie ręką poza polem karnym, czerwoną kartkę obejrzał bramkarz Pogoni Krzysztof Kamiński. Z racji braku zmian między słupkami zastąpił go Filip Čuić. Już w doliczonym czasie gry - uderzenie z dystansu na bramkę, przed swoją dawną publicznością, zamienił pomocnik Marcel Wędrychowski.
Ostatni mecz, jak cały sezon - był dla Pogoni bardzo burzliwy. Portowcy wypuścili z rąk zwycięstwo, które jednak niewiele by zmieniło. Remis był jednak ważny dla GKS-u. Dzięki jednemu punktowi drużyna trenera Rafała Góraka zagra w eliminacjach do Ligi Konferencji Europy.
Wątki związane z zakończonymi właśnie rozgrywkami poruszać będziemy w poniedziałkowym programie “Sport wSzczecinie.pl”. Nasze zaproszenie do rozmowy przyjęli: asystent trenera Pogoni Paweł Ozga, trener kobiecej Pogoni Szczecin Piotr Łęczyński, dobrze znani kibicom klubu Adam Frączczak oraz Marek Walburg, a także dziennikarz portalu WP Sportowe Fakty Sebastian Szczytkowski. Startujemy 25 maja o godzinie 19:00.
Komentarze