O skandalu poinformował nas jeden z uczestników imprezy sylwestrowej w klubie na terenie Szczecina. Jak mówi, po tym, co wydarzyło się na komisariacie policji w Piasecznie, poczuł, że bezkarność niektórych osób musi się skończyć, a bywa, że policjanci czują, że są ponad prawem.
– Ten mężczyzna krzyczał i zachowywał się jakby był „panem świata”. Krzyczał, że jest policjantem, wyzywał kobietę, która była z nim i zaczepiał ludzi dookoła – relacjonuje nasz czytelnik i uczestni tej samej imprezy.
– Sytuacja wyglądała tak, że najpierw przy barze przytulał się z kobietą, a potem nagle zaczęły się krzyki, szarpanie i agresja wobec tej kobiety. To szarpanie wyglądało bardzo agresywnie i niebezpiecznie. Podeszło do niego trzech mężczyzn, żeby go odciągnąć i wtedy zaczęła się awantura. Naczelnik uderzył mocno jednego z odciągających i pewnie również od niego dostał. Następnie wkroczyli ochroniarze klubu i wyprowadzili go na zewnątrz – mówi nasze źródło.
Sprawę komentuje Komenda Miejska Policji w Szczecinie.
– W nawiązaniu do treści zapytania nadmieniam, iż w sprawie prowadzone jest postępowanie karne, które jest nadzorowane przez prokuraturę i równocześnie Komendant Miejski Policji w Szczecinie wdrożył czynności wyjaśniające w sprawie zachowania policjanta, będącego wówczas poza służbą. Czynności te mają na celu wyjaśnienie wszystkich okoliczności tego zdarzenia. Komendant Miejski Policji w Szczecinie podjął również decyzję o zawieszeniu funkcjonariusza w czynnościach służbowych do czasu wyjaśnienia sprawy – informuje Nikola Podzińska z Komendy Miejskiej Policji w Szczecinie.
Interwencję w noc sylwestrową w szczecińskim klubie potwierdza Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie. – Zespół ratownictwa medycznego został zadysponowany do poszkodowanego w wyniku pobicia. Na miejscu wezwania znajdował się mężczyzna w wieku 46 lat, który na skutek pobicia doznał urazu głowy i nosa. Pacjent przytomny, w stanie stabilnym, po dokonaniu niezbędnych medycznych czynności ratunkowych został przewieziony do szpitala – mówi Natalia Dorochowicz z Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie.
Służby zabezpieczyły monitoring i analizują przebieg zdarzenia.
Komentarze