„Mamy fantastycznych młodych lekarzy”
Szczecińscy lekarze wraz ze studentami Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego już kolejny rok z rzędu wybrali się do Kenii z misją medyczną, aby nieść pomoc i dzielić się wiedzą.
Działanie lekarzy misjonarzy oraz studentów PUM jest wspierane przez Okręgową Izbę Lekarską w Szczecinie.
O misji było już głośno na etapie planów i przygotowań, a gdy jest już kilka miesięcy po fakcie, zainteresowanie nie maleje. To cenna lekcja, a na kolejną misję, która zaplanowana jest na wrzesień 2026 roku, studenci zapisują się już teraz.
– Idea wyszła od naszych studentów i lekarzy rezydentów. Zapytali wprost, czy możemy zorganizować taką misję, i zrobiliśmy to. Mamy fantastycznych młodych lekarzy. Wielu z nich mówi, że praca non-profit to było ich marzenie, a misja po prostu pozwoliła je spełnić – mówi prof. dr hab. Elżbieta Petriczko, koordynatorka misji.
Nie jest tajemnicą, że szykując się na misję, lekarze i studenci musieli myśleć nieszablonowo. Potrzeby na miejscu są tak ogromne, że trudno było zdecydować, jakie materiały i sprzęty będą najbardziej potrzebne i przydatne.
– Miałem w zeszłym roku marzenie, aby zbudować polowy blok operacyjny. Byłoby to bardzo trudne, więc z przyjemnością zobaczyłem, jak radzą sobie tamtejsi chirurdzy. Pracują w całkiem innych warunkach niż my w Polsce, ale można tam operować pacjentów. Miałem na miejscu możliwość wrócić do podstaw chirurgii ogólnej, a także zajmować się oparzeniami. To były bardzo trudne przypadki, o które ciężko w Polsce – mówi dr Jan Petriczko, chirurg plastyczny.
Studenci: „Wyzwanie i wartość nie do opisania”
Uczestnicy misji jednogłośnie uznali, że misja zapewniła im niepowtarzalne doświadczenie. Nie tylko od strony medycznej, lecz także ludzkiej. Studenci PUM oraz lekarze musieli zmierzyć się z wieloma wyzwaniami lekarskimi.
– Najbardziej w pamięci utkwili mi pacjenci geriatryczni, którzy przychodzili ze schorzeniami, z którymi w Polsce nie jesteśmy w stanie obcować. Taka wiedza to najcenniejsza waluta, jaką możemy zdobyć. Przygotowania do misji to całe miesiące. Gromadzenie środków i leków – to wszystko trwa – mówi Marek Mamos, student 6 roku medycyny, uczestnik misji.
Medyczna misja w Kenii to projekt, który zagościł w szczecińskim świecie lekarskim na dłużej. Jest wspierany przez różne organizacje, w tym Okręgową Izbę Lekarską w Szczecinie.
– Projekt się rozrasta i z każdym rokiem jest coraz bardziej wymagający. Jednak to owocuje przede wszystkim doświadczeniem, którego nie da się porównać z żadnym innym. I to dzielenie się wiedzą i umiejętnościami jest piękne – mówi prof. dr hab. Elżbieta Petriczko.
Misja wspierana jest organizacyjnie i finansowo przez Okręgową Izbę Lekarską w Szczecinie.
Komentarze