Rośnie liczba osób oburzonych skumulowanymi karami dodatkowymi ze Strefy Płatnego Parkowania. Do naszej redakcji docierają wiadomości od kolejnych mieszkańców, którzy otrzymali wezwania do zapłaty kilku, a nawet kilkunastu tysięcy złotych.
Mieszkańcy zwracają uwagę na to, że jeżeli byliby świadomi jednej czy dwóch kar dodatkowych, to następnych mogłoby nie być – tak było w przypadku pani Renaty, której historię przytoczyliśmy w naszym filmie, a która przyznała, że stres wywołany sytuacją życiową sprawił, że zapomniała o wykupie abonamentu.
Miasto wciąż milczy, a my poprosiliśmy o komentarz mecenasa Marka Jarosiewicza, adwokata i partnera w kancelarii Wódkiewicz Sosnowski Jarosiewicz.
– Powszechnie obowiązujące przepisy nie zakazują dochodzenia należności bezpośrednio przed terminem jej przedawnienia. Można wręcz powiedzieć, że tego rodzaju działanie jest w praktyce, często podejmowane przez organy administracyjne, np. organy rentowe, skarbowe itp., a szczególnie narażeni na ryzyko tego rodzaju działań pozostają przedsiębiorcy. Według mojej wiedzy także przepisy wewnętrzne, obowiązujące na terenie Gminy Miasto Szczecin, nie zawierają regulacji dotyczącej terminów dochodzenia roszczeń z tytułu opłat dodatkowych. W tej sytuacji podmiot zajmujący się naliczaniem i poborem opłat dodatkowych korzysta z bardzo dużej swobody co do terminu podjęcia działań zmierzających do egzekwowania należności – komentuje mecenas Marek Jarosiewicz.
Czas przedawnienia to 5 lat. Teoretycznie więc o naszej karze miasto może przypomnieć sobie w 2026 roku, gdy nieopłacone parkowanie miało miejsce w roku 2021.
– Co do zasady, jeśli miałbym szukać po stronie parkujących dodatkowych argumentów stricte związanych z terminem dochodzenia od nich opłat dodatkowych, mógłbym sobie wyobrazić podnoszenie przez osobę obciążoną taką skumulowaną opłatą, że działanie to nosi znamiona nadużycia prawa i związane jest wyłącznie z dążeniem organu do maksymalizacji naliczonych obciążeń – jednak taka linia obrony będzie z pewnością niezwykle trudna i w mojej ocenie mogłaby mieć szanse powodzenia tylko w zupełnie wyjątkowych przypadkach, ponieważ samą instytucję „nadużycia prawa” przez organ również stosuje się tylko w przypadkach szczególnych i rażących nadużyć. Zakładając co do zasady dopuszczalność takiej argumentacji, w mojej ocenie dodatkowo wesprzeć można byłoby ją poprzez wykazanie znacznej liczby analogicznych przypadków, wskazujących na to, że czekanie z dochodzeniem należności na ostatni moment jest swego rodzaju praktyką organu. Na pewno dodatkowym argumentem mogłoby być także powołanie się na brak jasnych i przejrzystych mechanizmów tworzonych przez organ, które pozwalałyby parkującym na bieżąco weryfikować stan swego ewentualnego zadłużenia – przyznaje w rozmowie z portalem wSzczecinie.pl mecenas Marek Jarosiewicz.
– Nie mam z kolei większych wątpliwości co do tego, że brak jest możliwości wniesienia skutecznej skargi administracyjnej na jakiekolwiek działania Gminy dotyczące terminów dochodzenia opłat dodatkowych. W tym zakresie niezbędna byłaby tylko presja polityczna, ukierunkowana na podjęcie przez radę miasta uchwały regulującej tę kwestię, bądź też na stworzenie mechanizmów pozwalających mieszkańcom sprawdzić, czy są z tego tytułu zadłużeni i na jaką kwotę – komentuje mecenas.
Sprawą zajmują się już radni Szczecina. Do miasta trafiła między innymi interpelacja radnego Przemysława Słowika.
Komentarze