Czy Dariusz Matecki pobrał ponad 500 tysięcy złotych wynagrodzenia z tytułu zatrudnienia w Lasach Państwowych, które de facto było fikcją? Sprawa toczy się przed Sądem Okręgowym w Szczecinie, przed którym we wtorek poseł Prawa i Sprawiedliwości zapewniał, że nie ma mowy o żadnym fikcyjnym zatrudnieniu. Poseł zeznawał jako świadek w sprawie byłych dyrektorów Lasów Państwowych, którzy oskarżeni są właśnie o to, że umożliwili obecnemu posłowi fikcyjną pracę.

Sprawa budzi polityczne emocje, ponieważ jeden z zarzutów, który jest jest stawiany Dariuszowi Mateckiemu, to pobieranie wysokiego wynagrodzenia w Lasach Państwowych w latach 2020-2023 za faktyczny brak świadczonej pracy. W tym czasie Matecki wziął udział w kilku konferencjach prasowych oraz kilku spotkaniach, które miały raczej polityczny charakter niż odnosiły się do rzeczywistych działań lasów.

Co Matecki miał robić w Lasach Państwowych? Polityk mówił o „monitoringu życia publicznego i politycznego wokół lasów”, „ujednolicaniu komunikacji w social mediach” czy prowadzeniu konta Lasów na portalu X.

– Prokurator stwierdził, że nie wykonywałem swoich obowiązków służbowych. Skoro tak było, to o czym rozmawialiśmy przez cztery godziny? Gdybym nie wykonywał żadnej pracy, to nie byłoby dyskusji o mailach, filmach, publikacjach, pracy zdalnej. To jest zwykłe kłamstwo, to co robi prokurator, mówiąc o takich zarzutach przeciwko mnie – mówił Matecki po posiedzeniu sądowym.

Dziennikarze dopytywali, czy polityk „ma sobie coś do zarzucenia”.

– Pracę wykonywałem bez względu na to, czy zalogowałem się do systemu czy nie. Praca w mediach społecznościowych to nie jest 8:00-16:00. Pracuje się cały dzień, to wymyka się pojęciu etatu ośmiogodzinnego, pracowałem więcej, byłem do dyspozycji dyrekcji. Nie mam sobie kompletnie nic do zarzucenia. Mam wiele zarzutów do obecnej władzy Lasów Państwowych. Konsekwencje będziemy z całą odpowiedzialnością wyciągać za dwa lata – mówił polityk PiS, wskazując na przedstawicieli władz Lasów Państwowych w Szczecinie i w Polsce, a także na ministrów Paulinę Henning-Kloskę oraz Mikołaja Dorożałę.

Matecki to jeden z czterech parlamentarzystów Prawa i Sprawiedliwości ze Szczecina. W Sejmie od 2023 roku, wcześniej (od 2018 roku) był radnym Szczecina. Jest bliskim współpracownikiem Zbigniewa Ziobry. Były minister sprawiedliwości od kilku dni oficjalnie ma udzielony azyl ze strony węgierskiej. To w związku z tym, że prokuratura chce postawić mu szereg zarzutów. Matecki był aresztowany w 2025 roku. Polityk PiS spędził w areszcie łącznie dwa miesiące, zanim został zwolniony za poręczeniem majątkowym w wysokości pół miliona złotych.