O tym, że jest taki pomysł, dziennikarze dowiedzieli się podczas konferencji poświęconej 10. urodzinom Centrum Dialogu „Przełomy”. Zdaniem marszałka Olgierda Geblewicza, połączenie obu instytucji to „możliwość rozwinięcia skrzydeł”.
– Złożyliśmy ministerstwu oficjalną propozycję. Dostaliśmy pozytywną odpowiedź i teraz przygotowujemy draft listu intencyjnego, który pokaże, jak my to sobie wyobrażamy. To na pewno ma rację bytu i jest bardziej sensowne z punktu urzeczywistnienia tej idei. Widzę, że w ministerstwie nie ma ani pieniędzy, ani determinacji, aby ten obiekt przekształcić w coś, co będzie magnesem – mówił.
Centrum Solidarności „Stocznia” to państwowa instytucja kultury, powołana w 2023 roku przez ówczesnego ministra kultury Piotra Glińskiego z Prawa i Sprawiedliwości. Przejęła niszczejącą od lat świetlicę stoczniową, gdzie w 1971 roku Edward Gierek rozmawiał z protestującymi robotnikami, a w 1980 roku podpisano porozumienia sierpniowe.
Centrum uporządkowało historyczną salę, przygotowało pierwsze wystawy i wydarzenia. Regularnie organizowane jest zwiedzanie budynku (najbliższe w poniedziałek, 26 stycznia, o godzinie 19). Przeprowadzono też drobne prace remontowe, ale potrzeby są dużo większe.
Zdaniem marszałka Geblewicza dostosowanie historycznej przestrzeni może kosztować 200, a nawet 300 milionów złotych.
– Obiekt jest przepiękny, ale wielki i trudno dostępny, ponieważ umiejscowiony w środku istniejącej działalności stoczniowej. Bardzo dużo środków będzie potrzebne, jeśli chcemy uczynić to miejsce magnesem. Stworzenie dostępności i bezpieczeństwa to wielkie wymagania i niemałe pieniądze – dodał.
Poprosiliśmy przedstawicieli Centrum Solidarności „Stocznia” o ustosunkowanie się do wypowiedzi marszałka. Zostaliśmy odesłani do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, któremu podlega szczecińska instytucja. Wysłaliśmy pytania i czekamy na odpowiedź.
Komentarze