Łącznie w Marszu Równości wzięło udział około 2 tysięcy osób. Trasa wiosła przez ścisłe centrum Szczecina, a marsz formowany był przez platformę na której prezentowali się artyści sceny Queer. To już ósmy raz, gdy w Szczecinie organizowany jest Marsz Równości.
- Jesteśmy bardzo zadowoleni, marsz przebiegł w bardzo bezpiecznej i swobodnej atmosferze. Przebiliśmy frekwencyjnie poprzedni rok. Szczecin jest miastem otwartym, pięknym i dostępnym, jest tu miejsce dla każdego – mówił Andrzej Witczak, przewodniczący Lambdy Szczecin.
- Nasze emocje są duże, bo walczymy o nasze prawa. Nie robiliśmy sobie wielkich nadziei w związku z ustawą o statusie osoby najbliższej. Ta ogryzkowa ustawa nie wiadomo z czego miałaby być jeszcze obdarta, by być zaakceptowana przez prezydenta. Tam nie ma nic kontrowersyjnego – dodał Andrzej Witczak.
Co mówili nam uczestnicy Marszu?
- Marsz jest cudowny, poznaje tu cudownych ludzi. Wiele osób nie rozumie, że życie bez strachu jest bardzo ważne, czasami czujemy się niezrozumiani i znienawidzeni za nic. Nikomu nie robimy krzywdy i chcemy żyć w zgodzie z innymi – słyszymy.
- Nie jestem pedałem, jestem całym rowerem – wtrącił inny uczestnik wydarzenia.
- Młodzi ludzie są coraz bardziej otwarci, ale wszystko zależy od rodziny i grona znajomych. Rośnie tolerancja, a nawet jak ktoś jest negatywnie nastawiony to często jak porozmawiamy, wyjaśnimy to rośnie akceptacja. Szczecin jest bardzo tolerancyjnym miastem i mam nadzieję, że będzie coraz coraz lepiej – mówi nam inna uczestniczka.
W wydarzeniu wzięli udział także politycy, ale mało licznie. Była radna KO Wiktoria Rogaczewska, radni Zielonych Andrzej Radziwinowicz i Przemysław Słowik, wicemarszałek z Lewicy Bogdan Jaroszewicz, poseł Lewicy Dariusz Wieczorek. Zabrakło, kolejny raz, pełnomocniczki rządu ds. Równości Katarzyny Kotuli.
- Tolerancja i równość w Polsce jest nie taka, jaką byśmy chcieli – mówił Andrzej Radziwinowicz. – Ja bym chciał dożyć czasów, by równość i tolerancja była pełna. Musimy pokazywać, że ludzie są różni, inaczej kochają, mają inne wyzwania. Jako Zieloni jesteśmy zawsze z mieszkańcami – dodał radny. – Jest mniej polityków, bo są na urlopach – usprawiedliwiał skromną obecność polityków radny Przemysław Słowik.
- Ta ustawa była zgniłym kompromisem, który nikogo nie usatysfakcjonował. Potrzeba nam równości małżeńskiej i mam nadzieje, że w przyszłości będzie to wprowadzone – dodawał lokalny lider partii Razem Adam Kościelak.
W Szczecinie kolejny raz Marsz Równości odbył się bez kontrmanifestacji, co czyni szczecińskie wydarzenie jednym z bezpieczniejszych w Polsce.
O 22:00 w Hali Odra zaplanowano after-party po Marszu.
Komentarze