„Niestety, obecny stan zieleni w postaci rażącego braku bieżącej pielęgnacji i nadzoru bez wątpienia niweczy zakładany efekt ekologiczny oraz estetyczny” - krytykuje Marek Duklanowski. Radny zwraca uwagę na uschnięte sadzonki i chwasty, które znalazły miejsce wśród niższej zieleni.

Jak zaznacza, sama idea odbetonowania terenu przed Enea jest „w pełni uzasadniona, cenna i dobrze oceniania przez mieszkańców”. Problemem ma być jednak stan posadzonej zieleni - zarówno drzew, jak i krzewów.

„Świadczą o kompletnym porzuceniu pielęgnacji”

Marek Duklanowski zwraca przy tym uwagę na kilkanaście drzew, które zakupiono „w formie drastycznie okaleczonych sadzonek pozbawionych naturalnej korony”. Radny ma na myśli platany, za które miasto zapłaciło 5 284 zł od sztuki.

„Poddano je najprawdopodobniej tzw. pollardingowi, czyli formowaniu korony polegającej na drastycznym przycięciu gałęzi w celu uzyskania efektu drzewa uformowanego. Drzewa te z założenia mają oczywiście pełnić funkcję kompozycyjną, jednak w warunkach silnego nasłonecznienia i nagrzewania się placu, te akurat nie zapewniają niemal żadnego zacienienia, a dwa z zakupionych i posadzonych egzemplarzy już teraz są całkowicie uschnięte” - alarmuje.

Oprócz tego radny miejski podnosi również problem chwastów, które pojawiły się wśród niższych nasadzeń.

„Świadczą o kompletnym porzuceniu pielęgnacji następczej przez służby miejskie lub wykonawcę, który - jak się wydaje, powinien odpowiadać za obiekt w okresie gwarancyjnym” - komentuje.

Jeden platan do wymiany

Całkowity koszt nasadzeń w ramach zwycięskiego projektu SBO wyniósł 251 086 zł.  Na początku czerwca tego roku Miejski Ośrodek Sportu Rekreacji i Rehabilitacji zlecił wykonanie inspekcji dendrologicznej.

Wśród wskazanych przez radnego uschniętych platanów, jeden wykazuje oznaki żywotności.

„W związku z tym podjęto decyzję o intensywnym wsparciu pielęgnacyjnym, obejmującym m.in. nawożenia doglebowe” - informuje zastępca prezydenta Szczecina Marcin Biskupski.

Drugie drzewo zostanie wymienione w ramach gwarancji. Jak podkreśla Marcin Biskupski, teren przed Enea Areną jest pod stałym nadzorem MOSRiR, a ostatnie prace pielęgnacyjne przeprowadzono pod koniec ubiegłego tygodnia.

„Przyjęta strategia pielęgnacyjna zakłada ograniczenie stosowania silnych chemicznych środków ochrony roślin. Chwasty były usuwane metodami mechanicznymi w momencie, gdy osiągnęły fazę umożliwiającą skuteczne oczyszczenie terenu przy jednoczesnym zachowaniu ochrony roślinności ozdobnej” - czytamy. „Teren pozostaje pod stałym monitoringiem, a kolejne zabiegi będą wykonywane na bieżąco, zgodnie z oceną stanu roślin” - dodaje Marcin Biskupski.