Cały świat patrzy na inwestycje offshore w Polsce
Dyskusja o perspektywach na nowy rok odbyła się w ramach kolejnej odsłony naszego cyklu „Energia offshore”, który emitowany jest na portalach wSzczecinie.pl i Polska Morska oraz mediach społecznościowych Grupy CSL i Centrum Kultury Euroregionu Stara Rzeźnia.
– To będzie rok rozwoju i szacuję na drugą połowę bardzo duże ożywienie nie tylko w sektorze TSL i offshore, ale ogólnie w gospodarce – przewiduje Laura Hołowacz, Prezes Zarządu CSL Sp. z o.o.
Jak na początek roku patrzy samorząd? – Musimy mocno zaakcentować działanie geopolityki, czyli tego, co ma miejsce na najwyższych arenach międzynarodowych. To ma na nas przełożenie. Jednocześnie ciągle nawiązujemy nowe relacje i rozmawiamy o współpracy na właśnie arenie międzynarodowej, chociażby z Azją. Ogólnie to mnie osobiście zaskakuje płynność wejścia w ten rok – mówi Michał Przepiera, zastępca prezydenta Szczecina.
Rozwój w branży offshore nie byłby możliwy bez współpracy. Mowa zarówno o tej na szczeblu regionalnym i krajowym, jak i na arenie międzynarodowej. Ostatnio słyszy się o kolejnych planach inwestycyjnych zagranicznych firm w naszym regionie.
– Obecnie naszą codziennością jest współpraca pomiędzy samorządem a urzędem marszałkowskim oraz innymi organizacjami w to zaangażowanymi. Wspólnie organizujemy wydarzenie kanadyjskie, które odbędzie się na przełomie pierwszego i drugiego kwartału tego roku. Patrzą na nas, interesują się nami i to jest bardzo cenne – dodaje Przepiera.
„Przewidywalność w gospodarce” niespełnionym marzeniem przedsiębiorców?
Niedawno Grupa CSL opublikowała komunikat o perspektywach na 2026 rok. Wybrzmiało z niego, że najbardziej oczekiwana jest przewidywalność na rynku. Wiadomo już, że życzenia przedsiębiorców to jedno, a niestabilna geopolityka to drugie.
– Mamy obecnie strategie roczną i to zmienną. Na wszystko trzeba reagować. Firmy się organizują, budują fabryki. Zostały podjęte inwestycje w portach polskich, pojawiają się dostawy. Rozpoczyna się bilans tego, co jest, czego nie ma i co jest potrzebne. Co więcej, będą potrzebne także nowe rozwiązania prawne, gdyż nie ma ich dla polskiej, wyłącznej strefy ekonomicznej. W Szczecinie w optymalizowaniu kosztów wszystkich procedur celnych, które się pojawią, pomaga między innymi Krajowa Administracja Skarbowa. W portach serwisowych także widać podejmowane działania, przygotowywania infrastruktury i nawiązywanie relacji z lokalną działalnością. Branża zmienia się bardzo dynamicznie. W tym roku chodzi o działanie i edukację. Nasze uczelnie i szkoły średnie szkolą fachowców, a przedsiębiorcy się przygotowują, aby brać aktywny udział w tym wszystkim – mówi Laura Hołowacz.
Poza czekaniem na pozytywne rezultaty trzeba się liczyć także z problemami, które potencjalnie mogą komplikować dalszy progres. Co obecnie wymaga szczególnej wrażliwości i obserwacji?
– Z takich drobnych, acz istotnych rzeczy, to chodzi o relacje z naszymi zagranicznymi partnerami. Zostaliśmy wybrani do współpracy. Rozwijamy się i chcą u nas inwestować. Mamy warunki, ale nie wiadomo, co będzie dalej. Niefortunne wypowiedzi się pojawiają, a nasi partnerzy, mówiąc wprost, martwią się też o wyniki wyborów w 2027 roku – dodaje Hołowacz.
Szczecin może być miastem z 425 tys. mieszkańców dzięki sektorowi offshore?
Zdania na temat kształtu roku 2026 w branży offshore i TSL są bardzo podzielone.
– To musi być rok decyzji. Nie trzeba mocno naciskać na intensywność, ale za decyzją idą działania. Niektóre wydarzenia nie są spektakularne, jak chociażby rozbudowywanie fabryki, dokupowanie ziemi pod nowe magazyny, ale jednak są i się dzieją. W tym roku właśnie wiele firm będzie musiało się określić, czy wejdą w offshore i inwestycję w Polsce, czy nie – mówi Przepiera.
Poza TSL i offshore cała gospodarka na Pomorzu Zachodnim znajduje się w sferze rozwoju. Czy obecnie jest jakiś typowy obszar, który będzie w tym zakresie przewodził?
– Pewnie będą wydarzenia, które będą bardziej nagłośnione, jak chociażby ostatni chrzest Jantaru. Będzie falowanie informacyjne, organizowane będą konferencje. Ja bardziej doceniam to, co się dzieje. Spektakularność nowych inwestycji to jedno, ale rozwój naszych rodzimych firm także jest bardzo ważny. Każdy rok to nowe farmy wiatrowe na morzu, które będą oddawane. Wszystko idzie do przodu i nic nie zapowiada się na to, aby miało wyhamować – mówi Andrzej Montwiłł, pełnomocnik Marszałka Województwa Zachodniopomorskiego ds. OZE.
Wizja rozwoju na 2026 rok została już nakreślona. Jednak ogromna część inwestycji przewidziana jest na wiele lat do przodu, a nie tylko na bieżący rok.
– W ciągu dwóch lat energia odnawialna w naszym regionie bardzo się rozwinęła. Stajemy się państwem z ogromnym potencjałem przemysłowym. A Jantar sprawił, że na Szczecin zwrócono uwagę. Mówi się, że to dobre miejsce do życia i szacuje, że za kilka lat będzie tu 425 tysięcy ludzi. Po prostu szykuje się niesamowity rozwój zarówno dla samego Szczecina, jak i całego Pomorza Zachodniego – mówi Laura Hołowacz.
Komentarze