Z jednej strony arteria wjazdowa i wyjazdowa z miasta, po prawej markety, a po lewej osiedle mieszkaniowe. Na dodatek wszystko otulone Puszczą Bukową. Prawobrzeże to absolutny fenomen pod każdym względem. – Kiedyś sypialnia Szczecina, a dzisiaj prężne miasto w mieście. Coraz więcej osób pyta nas o mieszkania w Podjuchach, na Majowym czy nawet w Płoni. Wszystko zależy od celu i miejsca pracy – przyznaje Przemysław Kręcki z firmy Mikulski Nieruchomości.

Prawobrzeże jest tańsze, ale... nie wszędzie. Jak wygląda sytuacja w Podjuchach, Zdrojach i na Słonecznym?

Podjuchy, Majowe, Słoneczne i Zdroje to kolejne części Szczecina, którym poświęcimy uwagę w nowym odcinku „Jak się mieszka?”. Prawobrzeże od lat przyciąga osoby pracujące poza samym Szczecinem. Lokalizacja tej części miasta sprawia, że codzienne dojazdy do pracy mogą być znacznie prostsze niż z centrum.

– Prawobrzeże to bardzo dobra baza wypadowa do stref przemysłowych w Stargardzie, Załomiu czy Goleniowie. Jesteśmy w stanie tam dotrzeć w kilkanaście minut. Jednocześnie to część miasta, która ma strefy – tranzytową z wyjazdem i wjazdem, bardziej zakupową i tę mieszkalną, gdzie jest ciszej. Prawobrzeże jest tak naprawdę samowystarczalne, bo mamy wszystko pod ręką – mówi Przemysław Kręcki.

Charakter zabudowy Prawobrzeża jest niejednolity, co daje mieszkańcom spory wybór – zarówno pod względem standardu, jak i otoczenia. To przestrzeń, w której ścierają się różne etapy rozwoju miasta. Jak każda część miasta, także ta ma zarówno nowoczesne, jak i starsze obszary. W jednych dominuje zabudowa wielorodzinna, w innych jednorodzinna – wszystko zależy od konkretnej lokalizacji. Ostateczny wybór mieszkańców często wynika przede wszystkim z ich indywidualnych potrzeb i stylu życia.

– Prawobrzeże Szczecina obejmuje około 11 osiedli. Dominują tutaj bloki z wielkiej płyty. Mieszkania są raczej z lat 2000, wymagają remontów i modernizacji. Jeśli chodzi o te „nowsze” tereny, to ceny oscylują w granicy 8–9 tysięcy za metr, ale płacimy przede wszystkim za spokój, bo właśnie z tego słynie Majowe i Słoneczne – mówi Kręcki.

Ekspert firmy Mikulski Nieruchomości dodaje jednocześnie, że w ofercie biura jest sporo ogłoszeń o mieszkaniach z tej części Prawobrzeża.

Prawobrzeże już nie jest tylko sypialnią Szczecina

Miejsce na aktywności i rozrywkę znajdziemy w kilku lokalizacjach, chociażby w Domu Kultury „Krzemień”, który codziennie integruje mieszkańców i bardzo silnie oddziałuje społecznie na tę część miasta.

– Jestem dumna z naszych lokalnych wydarzeń. Jako przykład można wskazać warsztaty tworzenia palm wielkanocnych. Nie ma tutaj rozgłosu i wielkiego halo, ale to jest nasze. Spotykamy się, dzielimy codziennością, śmiejemy i integrujemy – mówi Katarzyna Sokół-Makarewicz, kierowniczka promocji DK Krzemień.

Ten obszar odgrywa również istotną rolę w funkcjonowaniu infrastruktury związanej z gospodarką wodną. To tutaj znajdują się jednostki odpowiedzialne za bezpieczeństwo i utrzymanie żeglowności na rzekach w regionie. W Podjuchach ulokowana jest np. baza lodołamaczy Wód Polskich czy jednostka wojskowa.

Kolejną bardzo urokliwą część miasta stanowią Zdroje – z reguły uważane za bardziej uporządkowany fragment Prawobrzeża. Ich atrakcyjność podnoszą tereny zielone, a przede wszystkim Jezioro Szmaragdowe, będące uwielbianą atrakcją turystyczną.

– W Zdrojach zabudowa jest podobna do tej w Dąbiu – ma charakter mieszany, przy czym domy są zdecydowanie starsze. Jeśli chodzi o tereny rekreacyjne, to Puszcza Bukowa i Jezioro Szmaragdowe stanowią główne atuty mieszkania w tej części Prawobrzeża – mówi Przemysław Kręcki.

Cykl „Jak się mieszka?” powstaje we współpracy z firmą Mikulski Nieruchomości.