O tym, że sklep Społem na Głębokiem może zostać zamknięty, informowaliśmy na początku tygodnia. Dodajmy, że to jedyny sklep spożywczy na tym osiedlu. Rada osiedla zorganizowała zbiórkę podpisów w tym temacie, a sieć Społem przyznała, że placówka jest nierentowna i szuka dla obiektu nowego najemcy.
W czwartek odbyło się spotkanie radnych osiedlowych z przedstawicielami sklepu.
„Błędem jest ocenianie naszych działań jako protestu. Tu nikt nie protestuje, nikt nie wymaga ani nie narzuca – część z nas również prowadzi działalność gospodarczą i wiemy, z czym to się wiąże. Spotkanie miało charakter informacyjny, chcieliśmy poznać główne problemy tego miejsca z perspektywy właścicieli. Wnioski są takie, że jeszcze nie wszystko stracone” – informuje rada osiedla.
Jak przekazali osiedlowcy, sklep ma przejść zmiany, które mają przyciągnąć klientów i odbudować zaufanie do tego miejsca. Ma być więcej dostaw pieczywa, większy nacisk na świeże produkty czy wzbogacenie oferty śniadaniowej o większą liczbę np. kanapek i drożdżówek.
Natomiast lokal dalej będzie wystawiony na wynajem. Działać ma być do momentu znalezienia nowego najemcy lub gdy sytuacja poprawi się na tyle, że sklep zacznie być rentowny.
„Wszystko leży w naszych rękach. Po zmianach, które wprowadzi Społem, będzie to kluczowy czas, żeby pokazać, że ten sklep jest potrzebny i może funkcjonować. Jeśli zmiany przyniosą efekt i sprzedaż wzrośnie – jest realna szansa, że sklep zostanie z nami na dłużej, a zmiany będą postępować. Padły propozycje pieca do wypieku świeżego pieczywa czy też postawienie ekspresu do kawy” – czytamy.
Analizowana jest również możliwości rozszerzenia oferty sklepu, w tym kwestie formalne związane z ewentualną koncesją na sprzedaż mocnego alkoholu. Jest to obecnie niemożliwe ze względu na bliskość kościoła.
Sklepy Społem walczą z konkurencją, a ta jest wyjątkowo ofensywna. W ostatnich miesiącach informowaliśmy o serii likwidacji sklepów tej sieci.
Komentarze