107 pasażerów indywidualnych i 60 samochodów osobowych, do tego ponad 3340 zestawów ciężarowych i 392 naczepy – tak w liczbach prezentuje się pierwszy miesiąc regularnych kursów Jantar Unity po Bałtyku. Jak widać, nowy prom bardziej sprawdza się w sektorze cargo, a mniej jako potencjalna atrakcja turystyczna. To kwestia trudnej zimy i tego, że turyści z promów zwykle korzystają wiosną i latem, tłumaczy Arkadiusz Marchewka. Wiceminister infrastruktury odpowiedzialny za gospodarkę morską właśnie skomentował pierwszy miesiąc funkcjonowania promu.

Jantar Unity rozpoczął swoją karierę w styczniu na Wałach Chrobrego. Chrzest jednostki i towarzyszący uroczystości pokaz iluminacji przyciągnęły tysiące mieszkańców. Ogromnym zainteresowaniem cieszyło się zwiedzanie promu – na pokład weszło ponad 5 tysięcy osób. Unity Line właśnie podsumowało pierwszy miesiąc regularnych kursów nowej jednostki. 

W sektorze cargo Jantar Unity przewiózł 3341 zestawów ciężarowych, 184 zestawy krótkie, 392 naczepy i 3 samochody długie. To w sumie ponad 50 tysięcy ton ładunku i 64 tysiące metrów ładunkowych. Na pokładzie było obecnych ponad 3600 kierowców.

Ponadto prom przewiózł 107 pasażerów indywidualnych i 60 samochodów osobowych.

– Minął pierwszy miesiąc regularnej pracy naszego najnowszego promu – Jantar Unity. To był intensywny czas operacyjny i bardzo dobry start. To dopiero początek. Jantar Unity wszedł w rytm operacyjny i realizuje swoje zadanie, zapewniając bezpieczne połączenia przez Bałtyk – komentuje Unity Line.

Czy statystyki satysfakcjonują wiceministra infrastruktury odpowiedzialnego za gospodarkę morską Arkadiusza Marchewkę? – Wyniki są bardzo dobre. Prom został zbudowany, by przewozić ciężarówki, naczepy i ciężkie ładunki. Sezon jest trudny, mieliśmy problemy z zamarzniętym Bałtykiem, ale wynik jest solidny i jesteśmy z niego zadowoleni – mówi Marchewka.

Pojawiły się komentarze, że wynik dotyczący pasażerów indywidualnych powinien być wyższy, biorąc pod uwagę rekordowe zainteresowanie promem podczas chrztu na Wałach Chrobrego.

– Nasze promy są przeznaczone do przewożenia ciężarówek i dużych ładunków. Mamy 10 promów i udział ciężarówek zawsze był dużo większy niż pasażerów indywidualnych. Poza pojazdami mamy także przecież kierowców ciężarówek, którzy zajmują kajuty. Jesteśmy blisko rekordu polskich ładunków przewiezionych jednym rejsem. Jestem więc naprawdę zadowolony z tych wyników – dodaje wiceminister.

Jesienią do floty polskich promów ma dołączyć kolejna jednostka, czyli Bursztyn. Nie wiadomo jeszcze, czy jej chrzest odbędzie się przy Wałach Chrobrego czy w Świnoujściu.