„Brakowało tego wydarzenia nad Bałtykiem”
Puchacz Baltic Cup wrócił do Niechorza i gminy Rewal po kilkuletniej przerwie. Na kortach do środy rywalizuje ze sobą kilkunastu zawodników, w tym gwiazdy estrady i filmu.
– Najważniejsze są tutaj zabawa i dobra atmosfera. Jest tu więcej zabawy i przyjaźni niż sportowej rywalizacji, ale to też jest cel naszego wydarzenia. Chcemy tworzyć wydarzenie rodzinne, by było ono przyjemne dla mieszkańców, ale też, by artyści chcieli tu przyjeżdżać i świetnie się tu czuli. Zainicjowaliśmy powrót, bo tego wydarzenia brakowało w Gminie Rewal i Niechorzu – przyznaje Mariusz Sowiński.
– Staramy się angażować w każdą inicjatywę promującą nasze miasto i nasz region, szczególnie jeżeli inicjatywa ma charakter sportowy albo społeczny. Puchacz Baltic Cup gromadzi fajnych artystów, skład jest ciekawy, emocji jest sporo, chcielibyśmy, by Niechorze miało swoje wydarzenia o charakterze sportowym – dodaje Łukasz Maciejewski z firmy New Corner, jeden z partnerów wydarzenia.
– Tenis w Polsce ma się dobrze, czego jesteśmy świadkami w ostatnich miesiącach. Cieszy nas to, że nasze gminne korty tenisowe są eksploatowane przez turystów, ale także przez naszą młodzież i mieszkańców. Teraz mamy wydarzenie, którego trzynasta odsłona znów przyciąga do Gminy Rewal fantastycznych artystów – mówi Dominika Winiarska-Chodziótko, zastępca wójta Gminy Rewal.
Inicjatorem wydarzenia są Puchacz SPA i firma ZEG, partnerami New Corner, a także Bank Spółdzielczy w Gryficach oraz Mennica Skarbowa, która ufundowała nagrody dla laureatów.
Gwiazdy rywalizowały na kortach tenisowych
Wydarzenie rozpoczęło się w poniedziałek i potrwa do jutra. W środę po południu (1 lipca) na kortach tenisowych odbędzie się rozdanie pucharów. Będzie również możliwość zrobienia sobie zdjęć i zdobycia autografów od gwiazd uczestniczących w turnieju.
To już trzynasta odsłona wydarzenia, niektórzy artyści od lat przyjeżdżają na nie do Gminy Rewal.
– Trochę nas tu nie było, cieszy ten powrót, wielki szacunek dla organizatorów – mówi Robert Janowski. – Lubimy to, nie mamy czasu, żeby się spotykać często, a gra w tenisa to świetna pasja, więc chętnie tu przyjeżdżamy.
– To jest sposób, na ile jeszcze mnie stać, jeżeli mówimy o wysiłku fizycznym i rywalizacji. Nie ma już szans na żadne zwycięstwa, bo jestem kilkanaście lat starszy od innego zawodnika, więc gram dla zabawy i nie ma żadnego ciśnienia. O tym wydarzeniu mówi się wśród artystów, bo kiedyś gwiazdy estrady chciały tu przyjechać i bawić się sportowo w tym miejscu – mówi Jan Englert.
– Spędziłem tu wiele lat życia, jestem tu pierwszy lat po trzech latach. Pamiętam Rewal jako szczególne miejsce, bo przyjeżdżałem tu z córeczką, gdy ona jeszcze nie chodziła. Mamy swoje wady wynikające z wieku, ale stawiamy im czoła i świetnie się bawimy. Nie można usiąść i czekać, zobaczymy, jak to wyjdzie na korcie – dodaje Karol Strasburger.
Relacje filmową z całego wydarzenia będziecie mogli zobaczyć niebawem na portalu wSzczecinie.pl.
Komentarze