Ze względu na warunki pogodowe, Polska Żegluga Bałtycka zdecydowała o ograniczeniu prac konserwacyjnych, skupiając się na kluczowych pracach maszynowych i systemowych. Ku końcowi zbliżają się prace nad pięcioletnim przeglądem klasowym promu mf Mazovia.

Kluczowy etap prac, dokowanie, miało miejsce na początku lutego w warunkach wysokiego zalodzenia i temperatury wynoszącej -15 stopni Celsjusza. Oprócz standardowej rewizji silników głównych i agregatów, specjaliści z Morskiej Stoczni Remontowej „Gryfia” wykonali zaawansowany serwis stabilizatorów przechyłu.

– Proces ten, obejmujący wysunięcie stateczników i pełną weryfikację ich stanu technicznego, jest kluczowy dla utrzymania standardów bezpieczeństwa i komfortu pasażerów promu – tłumaczy Artur Ratuszyński z MSR „Gryfia”.

Równolegle wykonano przeglądy systemów ro–ro, w tym ramp i furt. Obecnie „Mazovia” przechodzi fazę testów zdawczo–odbiorczych.

– Realizacja kontraktu w tak trudnym okresie zimowym potwierdza, że „Gryfia" jest stabilnym i przygotowanym technologicznie partnerem dla armatorów promowych na Bałtyku – podkreśla Lech Lechmański, członek zarządu MSR „Gryfia".

Prom „Mazovia” został wybudowany w 1996 roku w indonezyjskiej stoczni P.T. Pelita Bahari jako „Gotland”. Jednorazowo może przewieźć 1000 pasażerów, w tym ma 506 miejsc w kabinach i 149 foteli lotniczych. Długość promu wynosi 168 m, szerokość – 27,7 m. Od 2014 roku należy do Polskiej Żeglugi Bałtyckiej – przed rozpoczęciem pracy przeszedł modernizację w Szczecinie. W prace zaangażowanych było kilka firm – stocznie Master, MSR „Gryfia” i spółka projektowa Marine Design.