Mały sklep zoologiczny przy ulicy Parkowej po czteromiesięcznej przerwie otwarty zostanie 19 marca. Właściciele apelują o wsparcie, odwiedzenie ich i zrobienie zakupów. Dla pani Honoraty i jej męża „Delfinek” jest jedynym źródłem utrzymania.
Przypomnijmy, 27 listopada z trudnych do ustalenia i budzących do dzisiaj dyskusję powodów, wykoleił się tramwaj jadący w kierunku ulicy Parkowej. Wypadając z szyn, uderzył w kamienicę przy ul. Parkowej 59, niszcząc jej elewację, jedno mieszkanie i właśnie sklepik zoologiczny. Według pierwszych deklaracji sklep miał być ponownie otwarty przed świętami, według kolejnych – w styczniu.
– Samo prześwietlenie kamienicy trwało cztery tygodnie. Nie pomagała także mroźna zima. Urzędy każde opóźnienie tłumaczyły właśnie zimą. W pewnym momencie musieliśmy wręcz krzyczeć do urzędników, że muszą coś zrobić, bo nie damy już rady. Przetrwaliśmy, ale dużym kosztem, z dużymi długami i zaległościami. Sklep nie działał, ale opłaty i ZUS cały czas trzeba było płacić. Przed nami czas odbudowywania się. Cztery miesiące bez pieniędzy dla takiego sklepu jak nasz to jest prawie bankructwo – mówi pani Honorata Patyna, współwłaścicielka „Delfinka”. – Będziemy się starać o odszkodowanie na pewno, ale to kwestia miesięcy albo lat. Tak samo jest z pieniędzmi z ubezpieczenia – dodaje. I zaprasza: – Czekam na naszych klientów. Wiele osób pytało, kiedy wracamy, deklarowało wsparcie. Teraz będzie potrzeba nam go jak nigdy.
Sklep zoologiczny działa od poniedziałku do piątku od 10:00 do 18:00 i w soboty od 10:00 do 14:00. Poza sprzedażą karmy i akcesoriów dla zwierzą oferuje także strzyżenie i pielęgnację małych psów.
Komentarze