Dariusz Matecki, po niedawnym oklejeniu folią Pomnika Trzech Cesarzy na Pomorzanach, wraca z kolejną sprawą międzynarodową. Składa do prezydenta Szczecina petycję w sprawie podjęcia działań, które miałyby doprowadzić do zerwania umowy partnerskiej Szczecina i ukraińskiego miasta Dniepr, gdzie w 2022 roku jednej z ulic nadano imię Stepana Bandery.

„W marcu 2022 roku, kiedy rozpoczęła się pełnoskalowa agresja Federacji Rosyjskiej na Ukrainę, sam – jako ówczesny radny Miasta Szczecin – zwracałem się do władz Szczecina z prośbą o zorganizowanie pomocy humanitarnej dla mieszkańców Dniepru, miasta partnerskiego Szczecina“ – pisze w liście otwartym do prezydenta Szczecina Piotra Krzystka poseł Matecki. 

„Był to czas ogromnego zaangażowania Polaków w pomoc obywatelom Ukrainy. Polskie państwo, samorządy, organizacje społeczne i zwykli obywatele otwierali swoje domy, organizowali transporty humanitarne, przyjmowali uchodźców, przekazywali dary i wspierali ukraińskie miasta. Szczecin również włączył się w ten wysiłek solidarności” – dodaje.

Dariusz Matecki petycję pisze teraz, choć sprawa pochodzi z 2022 roku

Poseł ze Szczecina postanowił zwrócić uwagę, że „niewiele miesięcy później władze Dniepru zdecydowały się na zmianę nazwy jednej z ulic i nadanie jej imienia Stepana Bandery”. Rzeczywiście, stało się to w drugiej połowie 2022 roku.

„Nie można przejść obojętnie wobec sytuacji, w której miasto partnerskie Szczecina, po otrzymaniu od Polaków gestów solidarności i pomocy w najtrudniejszym momencie wojny, decyduje się na honorowanie osoby, która dla Polaków pozostaje symbolem ideologii odpowiedzialnej za ludobójstwo naszych rodaków” – pisze w liście otwartym Matecki.

Dniepr (dawniej Dniepropietrowsk) jest miastem partnerskim Szczecina od 2010 roku. Petycja Dariusza Mateckiego i list otwarty do Piotra Krzystka ukazują się 3 dni przed Narodowym Dniem Pamięci o Polakach – Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA, który przypada 11 lipca.

„Miasto Szczecin potrafiło zareagować stanowczo wobec rosyjskiej agresji, wypowiadając współpracę partnerską z rosyjskim Murmańskiem. Taka sama konsekwencja powinna obowiązywać również wtedy, gdy miasto partnerskie honoruje postać związaną z ideologią odpowiedzialną za zbrodnie na Polakach“ – pisze Dariusz Matecki. 

Poseł dodaje też, że jego inicjatywa nie jest wymierzona w zwykłych obywateli Ukrainy, tylko sprzeciwem wobec działań władz, „które godzą w pamięć o polskich ofiarach i relatywizują odpowiedzialność środowisk ukraińskiego nacjonalizmu za ludobójstwo Polaków”. 

Kontrowersje stały się głośniejsze w ostatnim czasie

W całym kraju kwestia Wołynia i polsko-ukraińskiego sporu o pamięć jest szeroko komentowana od czasu, gdy Wołodymyr Zełenski nadał jednej z jednostek wojskowych imię „Bohaterów UPA”. Następnie prezydent Karol Nawrocki zainicjował proces odebrania Zełenskiemu Orderu Orła Białego, który ten – niezgodnie z drogą dyplomatyczną – odesłał zwykłą firmą kurierską. 

Dziś Parlament Europejski przyjął rezolucję, w której ubolewa nad „niedawną niepotrzebną i niesprowokowaną eskalacją spowodowaną przez prezydenta Wołodymyra Zełenskiego polegającą na nadaniu elitarnej jednostce Sił Zbrojnych Ukrainy imienia «bohaterów UPA»”. 

Ta w Dnieprze to jedna z setek ulic Bandery na Ukrainie

Jedna z ważnych ulic w Dnieprze, zanim została nazwana imieniem Stepana Bandery, nosiła nazwę ulicy Otto Schmidta, który miał mieć „ścisłe powiązania z reżimem komunistycznym”. Burmistrz Dniepru Borys Fiłatow informował w 2022 roku na Telegramie, że nazwa ulicy zmienia się w ramach dekomunizacji, dekolonizacji i derusyfikacji. 

Podobny proces zachodził w wielu ukraińskich miastach, a szczególnie przyśpieszył po 2015 roku, a później także od 2022 roku od momentu rozpoczęcia pełnoskalowej rosyjskiej inwazji na Ukrainie.

Według portalu portalu Slovo i Dilo pod koniec 2022 roku na Ukrainie funkcjonowało było ponad 500 ulic imienia Stepana Bandery.

Bandera, jako działacz ukraińskiego ruchu nacjonalistycznego, był organizatorem akcji terrorystycznych przeciwko państwu polskiemu i ZSRS. W 1934 roku zaplanował zamach na polskiego ministra spraw wewnętrznych Bronisława Pierackiego. 

Od 1940 r. był przywódcą frakcji banderowskiej Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN-B). Jej ramię zbrojne – Ukraińska Powstańcza Armia – w latach 1943-1945 dokonała masowych mordów ok. 100 tys. Polaków z Wołynia i Galicji Wschodniej.