Tegoroczny projekt wydawniczy Dagadany to przedsięwzięcie interesujące z kilku powodów. W tekturowym pudełku które "chroni" fonograficzny materiał, oprócz dysku znajdziemy... związane konopnym sznurkiem karteczki z tekstami dziesięciu utworów, które na "List..." trafiły (po polsku, ukraińsku i angielsku !) Fotografie"przysypane" patyną przeszłości ilustrują tę nietypową książeczkę, a dodatkowo otrzymujemy zapisy wypowiedzi na temat zawartości albumu i twórcy tekstów Janusza Różewicza. To krótsze i dłuższe opinie od takich twórców jak Michał Rusinek, Jacek Podsiadło, Michał Wiraszko czy Czesław Mozil. W obszernym omówieniu literaturoznawcy, Krzysztofa Hoffmana, umieszczone zostały fragmenty dziennika poety.
Właśnie autor wierszy, wybranych przez Dagmarę, Danę i Mikołaja, jest tu szczególnie ważny. Niejako na nowo odkrywamy bowiem twórczość kogoś, kto był starszym bratem znanego poety Tadeusza i reżysera Stanisława, ale niestety nie dane mu było zostać w pełni docenionym. Jako żołnierz AK, w 1944 roku, mając 26 lat zginął zastrzelony przez Niemców. Pozostawił po sobie poezję i opowiadania, a teraz dzięki oprawie muzycznej, stworzonej przez Dagadanę, strofy przez niego zyskują nowe oblicze.
Oprócz wymienionego już trio, na płycie zagrał także amerykański perkusista Frank Parker, dzięki czemu przekaz jest bogatszy o bardziej wyrafinowane jazzowe brzmienia (muzyk ten współpracował wcześniej m.in. z Michałem Urbaniakiem). Poszczególne utwory intrygują precyzyjnym łączeniem różnych konwencji, niekoniecznie spokrewnionych z folkiem. Motywy elektroniczne, puls reggae i chóralne partie, to tylko niektóre składniki, ubarwiające aranżacje dokonane przez Dagadanę. Moim faworytem jest „Paryż” z wielowątkową melodią , odgrywaną przez fortepian i pięknie zestrojone głosy). Poza tym trzeba wyróżnić utwór "Kino" (który otrzymujemy w dwóch wersjach). W nim słyszymy chór braci ze Wspólnoty Paulistów z Częstochowy i w nim znajdujemy tak liryczne wyznanie: "Ty wiesz i ja wiem, tylko i nikt nie wie więcej w jakiej bliskiej pieszczocie splatają się ręce"
Janusz Różewicz był chyba przede wszystkim twórcą afirmującym życie, ukazującym jego wartość i ulotne walory. Muzyka Dagadany uwydatnia taki zamysł autora i pozwala na skosztowanie tych słów w nowej, ciekawej formie artystycznej. Ten list z jedenastoma akapitami jest zatem wspaniałym, mimo wszystko radosnym epitafium dla twórcy, który znów żyje.
Zapewne w wersji live te utwory zyskają jeszcze na wyrazistości. Warto to sprawdzić!
Dagadana gra i pisze list
W środę (5 marca) w "Rockerze" zagra Dagadana! Ta multikulturowa grupa zaprezentuje utwory ze swej tegorocznej płyty "List do Ciebie" i będzie to pierwszy występ w ramach cyklu szczecińskich wydarzeń pod hasłem Klezmarzec.
Zobacz też
Rekordowa zbiórka karmy dla zwierząt w Szczecinie!
Tony karmy trafią do psów, kotów i... jeży
7 godzin temu
Bezdomni włamywali się do zrujnowanego hotelu w centrum miasta. „W nocy palili tam ogniska”
„Bezdomni urządzili sobie tam squat” – mówi pan Henryk, który mieszka tuż obok dawnego hotelu Piast przy pl. Zwycięstwa. Przedstaw...
1 dzień temu
Zamek Książąt Pomorskich znów ma swoją zbrojownię. Wyjątkowa wystawa z bronią sprzed wieków
„Żelazna rękę”, czyli protezę XVI-wiecznego zbrojnego można zobaczyć obok pistoletu rajtarskiego, zbroi płytowej, szyszaka, pałasz...
1 dzień temu
Najczęściej czytane
2 dni temu
Polecane wydarzenia
Szczeciński Bazar Smakoszy
21 grudnia 2025, 10:00
OFF Marina
Patronat wSzczecinie.pl
Darmowe
Już dziś
Komentarze
0