„Nie wprowadzaliśmy innych rozwiązań na oblodzoną trakcję, bo do tej pory nie były potrzebne. Teraz będziemy je testować, przygotujemy się do następnej zimy” – zapowiada Krystian Wawrzyniak, prezes miejskiej spółki Tramwaje Szczecińskie.

Wcześniej do usunięcia warstw lodu z trakcji wystarczał zwykle przejazd starego, czerwonego tramwaju typu N z bardzo sztywnymi, dwuramiennymi pantografami. Jeśli dochodziło do większego oblodzenia, to na krótkim odcinku. Wystarczyło wysłać tam brygadę, która strząsnęła lód.

– Może nie jest to technologia XXI wieku, ale sprawdzała się. Dlatego nie mamy innych systemów – tłumaczy Przemysław Białkowski, dyrektor ds. eksploatacji w Tramwajach Szczecińskich.

Takie sposoby nie wystarczyły jednak w poniedziałek. Poranne opady marznącego deszczu były intensywne jak nigdy i zupełnie sparaliżowały całą komunikację tramwajową. Stanęły wszystkie pojazdy.

– Warstwa lodu na trakcji miała wówczas około 1,5 centymetra grubości – mówi Kamil Jaworski, kierownik wydziału infrastruktury tramwajowej w Tramwajach Szczecińskich.

O tym, że takie zjawisko wystąpi, wiadomo było już wcześniej. Wszyscy Szczecinianie dostali smsy z alertem RCB. Stąd pojawiające się pytania, czy Tramwaje Szczecińskiej nie mogły się przygotować na nadchodzące problemy. W Berlinie tramwaje też stanęły, ale w Poznaniu jeździły.

– Jesteśmy po wstępnych analizach, dzwoniliśmy też po innych miastach. Nie ma rozwiązań na półtoracentymetrowe oblodzenie, ale są pewne możliwości zabezpieczenia prewencyjnego. Istnieją specjalne nakładki na pantograf. Będziemy ich próbować. Są też rozwiązania kolejowe, czyli wirniki z łopatami, które fizycznie likwidują oblodzenie – mówi prezes Wawrzyniak.

Po Krakowie jeździ specjalny tramwaj, który spryskuje trakcję preparatem zapobiegającym oblodzeniu. Jednak zdaniem pracowników Tramwajów Szczecińskich, takie rozwiązanie u nas się nie sprawdzi.

– Przy padającym deszczu wszystko spłynie. Zimą w Krakowie są generalnie opady śniegu, a nie deszczu. Mamy zupełnie inny klimat – tłumaczy prezes Wawrzyniak.

Pogoda będzie miała duże znaczenie w najbliższych godzinach. Jeżeli spadnie wilgotność, a temperatura nie będzie balansować koło zera stopni, ryzyko ponownego oblodzenia trakcji stanie się mniejsze.