Zaostrza się konflikt pomiędzy Urzędem Miasta a rodzicami, których dzieci po zmianie rejonizacji będą musiały uczęszczać do nowych szkół, oddalonych od domów nawet o 3 - 4 km. Według rodziców to działanie na szkodę dzieci. Magistrat zmiany uznaje za konieczne, ponieważ przy takim rozwoju Gumieniec niebawem lekcje będą musiały być prowadzone w trybie dwuzmianowym.

Rodzice wściekli. Radna chce budowy nowej szkoły na Gumieńcach

Zmiana rejonizacji szkół na Gumieńcach była jednym z tematów bardzo burzliwej dyskusji na ostatniej Komisji ds. Edukacji Rady Miasta w Szczecinie. Magistrat planuje przydzielić część ulic do rejonu Szkoły Podstawowej numer 51, a nie do SP 8 jak dotychczas. Najbardziej oburzeni są mieszkańcy "Osiedla za Sterem", którzy po wprowadzonych zmianach będą musieli wozić dzieci do szkoły 4 kilometry przez najbardziej zakorkowaną część Gumieniec.

Jak mówi w rozmowie z portalem wSzczecinie.pl Pani Natalia, mama dziecka, którego dotknie zmiana rejonizacji, to działanie na szkodę dzieci i rodziców.

– Jestem tym przerażona i dosłownie "głowa mi paruje", kiedy słucham tego, co mówi urząd miasta. Rodzice będą kombinować jak mogą, słyszałam już, że rodzice chcą przemeldowywać dzieci. Mój syn idzie do szkoły za dwa lata. Wszystko, co jest związane ze szkolnictwem na Gumieńcach bardzo kuleje – mówi Pani Natalia.

W sprawę zaangażowała się radna Koalicji Obywatelskiej Dominika Jackowski: – W wyniku zmiany rejonu dzieci będą miały aż 3,3km do szkoły i nie będzie to bezpieczna droga. Będą zmuszone przejść przez ciemny park przy ulicy Przygodnej lub wzdłuż Ku Słońcu, Derdowskiego do bardzo niebezpiecznego przejścia na Taczaka, gdzie będą zmuszone pokonać dwa razy jezdnię z dwoma lub więcej pasami w obu kierunkach – twierdzi radna.

Według niej jedyna szansa na rozsądny rozdział dzieci i uniknięcie dwuzmianowości to budowa szkoły przy ul. Cukrowej.

Zmiany mają zapobiec dwuzmianowości. "Już teraz dzieci uczą się do 16:00"

Zmiana rejonów szkół będzie dyskutowana na wtorkowej sesji Rady Miasta. Jak mówi Marta Kufel z Urzędu Miasta w Szczecinie, zmiany to wynik wzrostu liczby mieszkańców Gumieniec i chęć uniknięcia dwuzmianowości w szkołach.

– Szkoła Podstawowa nr 8 już teraz jest dość mocno obciążona, lekcje odbywają się tu do godz. 16:00, a należy pamiętać o tym, że obecnie nie ma tam klas VII i VIII. Symulacje przeprowadzone przez Wydział Oświaty UM Szczecin, pokazują, że z każdym rokiem sytuacja będzie ulegała pogorszeniu przez zwiększającą się liczbę uczniów uczęszczających do placówki, która dysponuje jedynie 15 salami lekcyjnymi – mówi Marta Kufel, wyliczając jednocześnie jak bogatszą infrastrukturą dysponuje SP 51. – Rozumiemy, że każda zmiana pociąga za sobą niepokój i obawy, jednak jak pokazują różnorodne analizy, w tym momencie ich wprowadzenie jest niezbędne – dodaje.

Wiceminister z PiS: Miasto już w 2017 roku forsowało opinię, że zmiana struktury szkół wystarczy

Zapytany o sytuację na Gumieńcach i konieczność zmian rejonizacji szkół były radny Szczecina, a obecnie podsekretarz stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej Maciej Kopeć powiedział:

– Przy budowaniu sieci szkół podstawowych w 2017 roku była taka dyskusja o tym, że miasto rozprzestrzenia się w tamtym kierunku i trzeba budować nową szkołę. Miasto forsowało opinię, że zmiana struktury powinna wystarczyć. Kiedy słyszałem radną Jackowski, to tak jakbym swojego czasu słyszał radnego PiS Marka Duklanowskiego, który podkreślał, że rozbudowa miasta w stronę przedmieść powoduje rozlewanie się miasta. Buduje się osiedla, ale brakuje komunikacji miejskiej, przedszkoli i szkół, i to miasto, a nie deweloperzy muszą uzupełniać infrastrukturę.

Wiceminister Kopeć jako przykład wskazał konieczność budowy nowej szkoły np. na Warszewie, które poza Gumieńcami jest kolejnym najdynamiczniej rozwijającym się osiedlem Szczecina.