– Marzec potrafi jeszcze robić niespodzianki i zdarzają się poranne przymrozki, ale wierzymy, że najtrudniejsze momenty tego sezonu już za nami – mówił w programie „Studio wSzczecinie.pl” Adam Kampa, prezes zarządu Szczecińskiej Energetyki Cieplnej. W programie była mowa także o dekarbonizacji i odnawialnych źródłach energii.

Najmroźniejsza zima od 2010 roku

Ta zima była trudna nie tylko dla mieszkańców. Duże spadki temperatur i zdecydowanie większe zapotrzebowanie na ciepło stanowiły wyzwanie dla systemu ciepłowniczego w Szczecinie. W tym sezonie pierwszy raz od kilkunastu lat mróz utrzymywał się przez ponad trzy tygodnie.

– Zima była w tym roku nietypowa. Temperatury bywały bardzo niskie, sięgały nawet -19°C. Nie zaskoczyło nas to. Mieliśmy odpowiednio skonstruowane źródła, dostawców i surowce. Oczywiście mieliśmy kilka problemów, ale staraliśmy się bardzo szybko usuwać awarie, aby nasi klienci tego nie odczuli – mówił prezes Zarządu SEC Adam Kampa.

Największym wyzwaniem dla systemu ciepłowniczego nie zawsze są same mrozy, lecz wahania temperatury w okresach przejściowych. Jak tłumaczył Kampa, w takich momentach konieczne są szczególna czujność i bieżące dostosowywanie pracy sieci.

– Okresy przejściowe to wahania temperatury. Są dni, kiedy jeszcze spada, więc ciągle musimy być czujni i w gotowości. Więc dbamy o stan bieżący w zakresie pracy sieci ciepłowniczej, ale też powoli patrzmy już w przyszłość.

Niższe temperatury przełożyły się również na większe zapotrzebowanie na ciepło w mieście. Wstępne dane pokazują, że mieszkańcy korzystali z ogrzewania znacznie częściej niż zakładały prognozy spółki.

– Szacujemy, że przekroczenia naszych prognoz będą powyżej 110%. Zapotrzebowanie było zdecydowanie wyższe niż planowaliśmy i zakładaliśmy – mówił Kampa.

Prognozy 2040. Szczecińska Energetyka Cieplna o dekarbonizacji

Praca systemu ciepłowniczego w sezonie zimowym wymaga planowania oraz stałego monitorowania prognoz pogody. Każde działanie musi być dokładnie przemyślane i wdrożone.

– Obserwujemy prognozy pogody, sprawdzamy stan naszych sieci i planujemy, co się da. Codziennie wcześnie rano mamy odprawy, wtedy też mówimy o ewentualnych niedogrzaniach i co możemy zmienić, aby to zbalansować. Mamy aż 8 źródeł wytwarzania ciepła, więc możemy pomiędzy nimi żonglować – tłumaczył prezes zarządu SEC.

Jednymi z ważnych tematów pozostają transformacja energetyczna i stopniowa zmiana źródeł wytwarzania ciepła. Dla wielu mieszkańców zagadnienie to wciąż brzmi tajemniczo i niepokojąco.

– Mamy bieżący kontakt z naszymi klientami i staramy się odpowiadać na wszystkie pytania. Transformacja bazuje na przekonfigurowaniu źródła ciepła. Klienci nie będą tego odczuwać w różnicy temperatury, ale odczują w aspekcie środowiskowym, mowa chociażby o czystym powietrzu. Wymaga to nakładów finansowych, ale zaniechanie transformacji powodowałoby tylko wzrost cen – mówi Kampa.

Proces zmian w energetyce jest długotrwały i wymaga wieloletniego planowania. Od analiz i przygotowań formalnych do budowy nowych instalacji mijają często lata.

– Budowanie nowego źródła energii to kilkuletni okres planowania, analizy i przygotowania prawnego. A później sam proces budowy to kolejnych kilka lat. Przykładowo 2040 rok to dla nas średni okres, a nie długi w kontekście transformacji.

Spółka podkreśla, że ważnym aspektem planowanych inwestycji jest ograniczenie kosztów ponoszonych przez mieszkańców w przyszłości. Kluczowe są pozyskiwanie zewnętrznego finansowania oraz współpraca z Gminą Miasto Szczecin.