Nowy tunel dla piłkarzy i bramki – to kolejne obietnice w sprawie modernizacji stadionu Świtu Szczecin. Klub ma czas do końca kwietnia, żeby rozpocząć prace przy ulicy Stołczyńskiej. Tylko to pomoże uzyskać licencję na występy w rozgrywkach 2. ligi. Inaczej „Świtowcy” będą musieli szukać sobie nowego domu.

Biskupski zdradza plany

Wiceprezydent Szczecina odpowiedzialny za sport, Marcin Biskupski, skomentował kwestię stadionu Świtu dla redakcji wSzczecinie.pl. Polityk Koalicji Obywatelskiej zapowiada, że już niebawem rozpoczną się pierwsze prace.

– Plan zakłada, że do końca kwietnia zostaną wykonane tunel dla piłkarzy, nowe bramki, przesunięcie ogrodzenia oraz kasy. Do tego dochodzi oczywiście przygotowanie murawy. Na początku wakacji ma zostać też zainstalowane oświetlenie 1600 LUX, czyli dostosowane do wymogów rozgrywek 1 ligi. Kolejne kwestie będą omawiane na bieżąco podczas cyklicznych spotkań z klubem. Przypomnę, że zgodnie z programem „Moja dzielnica – moje boisko” priorytetem dla miasta są boiska treningowe dla dzieci i młodzieży. Jednak w miarę możliwości finansowych miasto będzie stopniowo do końca realizacji programu, tj. do 2029 roku, wspierać także obiekt przy ulicy Stołczyńskiej – powiedział nam Marcin Biskupski.

To jeden z wniosków ze spotkania urzędników z przedstawicielami klubu.

– Cieszę się z tego spotkania, które odbyliśmy z udziałem wszystkich zainteresowanych, w tym w szczególności z prezydentem Marcinem Biskupskim – powiedział Paweł Adamczak, prezes Świtu. – Przebudowa stadionu w Skolwinie to dziś najważniejsze zadanie, które jest kluczowe dla dalszej przyszłości rozwoju Świtu i jego gry w Szczecinie na poziomie centralnym w Polsce.

Informacyjny chaos i polityczne przeciąganie liny

Samorządowy serial pod tytułem „Stadion Świtu Szczecin” trwa od 2024 roku. Opublikowano wówczas wizualizacje tego, jak mogłaby wyglądać nowa trybuna z zapleczem szatniowym przy ulicy Stołczyńskiej. Do dzisiaj w tej sprawie wydarzyło się bardzo wiele. Nie chodzi jednak o roboty budowlane. Wiceprezydent Michał Przepiera wpisał do budżetu miasta 55 milionów złotych na realizację projektu. Jednak na początku października 2025 roku politycy Koalicji Obywatelskiej, niejednogłośnie, przesunęli te środki na zadanie „Moja dzielnica – moje boisko”. Za brak utrzymania dyscypliny partyjnej klub radnych zawiesił wówczas działaczkę z Północy Szczecina – Zuzannę Jeleniewską. Radna już wróciła do struktur partii. Poproszona przez nas o komentarz nie zmienia zdania. Nadal uważa, że Świt powinien mieć nową infrastrukturę.

– Jestem w stałym kontakcie z panem prezesem Świtu oraz dyrektorem sportowym i wiem, że trwają spotkania między przedstawicielami klubu a prezydentem Marcinem Biskupskim. Od początku byłam za tym, aby Świt otrzymał od miasta środki na kompleksową przebudowę całego stadionu. Niestety w tę sprawę wkradła się polityka i wszyscy wiemy, jak to się zakończyło – mówi Jeleniewska.

To nie pierwszy komentarz w tym tonie opisujący kulisy sprawy Świtu Szczecin. O tym, że sprawa stała się “polityczna” mówił także w programie „Sport wSzczecinie.pl” przewodniczący komisji sportu, Marek Kolbowicz. Samorządowcy Koalicji Obywatelskiej zarzucali zespołowi z Północy Miasta sympatyzowanie z Prawem i Sprawiedliwością i tym argumentowali niechęć do przeprowadzenia remontu obiektu. W październiku 2025 roku opisywaliśmy na naszym portalu kulisy jednej z takich debat. Podczas jednego z klubów, czyli wewnętrznych spotkań, padło nawet sformułowanie, że trzeba być „daltonistą politycznym”, aby nie zauważyć upodobań zarządu Świtu.

Na wydarzeniach organizowanych przez Dumę Skolwina pojawiają się politycy różnych ugrupowań. Na przykład podczas turnieju charytatywnego dla Adasia Orlika – mówił w naszym studiu w październiku dyrektor sportowy Świtu Szymon Kufel. – Oczywiście na Świcie był pan minister Gróbarczyk. Niedawno był też ówczesny minister sportu Sławomir Nitras, z którym rozmawialiśmy. Radni od prawa do lewa, czy też ze środka. Tam jest każdy mile widziany. Nie chciałbym, żeby do nas została przypięta jakakolwiek łatka. Świt nie ma barw politycznych, tylko ma barwy błękitno-białe. Proszę niech tak pozostanie – powiedział Kufel.

Krzysztof Romianowski, czyli przewodniczący Prawa i Sprawiedliwości w szczecińskiej radzie miasta ma nadzieję na zdroworozsądkowe podejście do tego tematu.

– Budowa stadionu Świtu może być kwestią polityczną. Może, ale nie musi i mam nadzieję, że tu wygra zdrowy rozsądek. Dziś trudno powiedzieć, w jakim kształcie będzie realizowana inwestycja na Skolwinie. Do mnie nie dochodzą informacje o tym, aby coś diametralnie się ruszyło. W mojej ocenie miasto nie ma planu „B” w przypadku fiaska. Jak wiemy, jedyny stadion Pogoni, na którym można rozgrywać mecze, chyba nie będzie wykorzystany. Więc planu rezerwowego w mojej ocenie nie ma. Miasto powinno zrealizować inwestycję, to jest jedyne rozwiązanie w tej sprawie. Nie ma co wyważać otwartych drzwi. Należy powiedzieć B, jak się już powiedziało A i doprowadzić inwestycję do końca – skomentował Romianowski.

Politycy PiS ze Szczecina nie przedstawili jednocześnie żadnej alternatywy dla sfinansowania przebudowy, poza wykorzystaniem środków z tzw. „rezerwy budżetowej”, czyli pieniędzy przeznaczonych na sytuacje wyjątkowe i awaryjne w mieście.

„Świt nie pozostanie sam”

Taki przekaz płynie z wypowiedzi polityków rządzących miastem. Podkreśla to Zuzanna Jeleniewska z KO.

– Obecnie trwają rozmowy i uzgodnienia dotyczące zakresu inwestycji oraz finansowania. Moi koledzy z klubu deklarowali, że Świt nie pozostanie sam i że miasto zabezpieczy środki na niezbędne prace infrastrukturalne. Jeżeli jednak doszłoby do fiaska rozmów, będę oczekiwać przedstawienia jasnego planu alternatywnego. Miasto nie może zostawić tej sprawy bez rozwiązania. Świt to ważna część sportowej tożsamości Szczecina. Alternatywą powinno być zabezpieczenie minimum infrastrukturalnego, które pozwoli klubowi spełnić wymogi licencyjne i dalej się rozwijać, nawet jeśli pełna przebudowa stadionu musiałaby zostać rozłożona na etapy. Najlepszym rozwiązaniem byłaby kompleksowa przebudowa stadionu taka, o jaką od początku zabiegałam. Uważam, że Świt Szczecin zasługuje na nowoczesny obiekt z prawdziwego zdarzenia – deklaruje Jeleniewska.

W poniedziałek, 23 lutego, odbędzie się kolejne spotkanie władz miasta z przedstawicielami klubu Świt Szczecin. Jego celem jest wypracowanie kompromisu w sprawie przyszłości piłkarskiego klubu, który osiąga sukcesy na poziomie centralnym.

Jednocześnie widać już pierwsze owoce prac w ramach programu „Moja dzielnica – moje boisko”. Rozpoczął się proces zmiany planów miejscowych dla dwóch lokalizacji: przy ulicach Pawiej oraz Topolowej.