Kulturysta ze stolicy Pomorza Zachodniego, Przemysław Haberek, przywiózł z Liechtensteinu złoty medal zawodów organizowanych przez Międzynarodową Federację Fitness i Kulturystyki. Sportowiec z naszego miasta triumfował w kategorii open.

Można powiedzieć, że Haberek sprawił sobie przedwczesny prezent na urodziny. 26 kwietnia zawodnik kończy 44 lata. To był jeden z ważniejszych startów – napisał w swoich mediach społecznościowych.

„Na scenę wnieśliśmy o 12 kilogramów więcej niż podczas poprzednich przygotowań. Mimo to sylwetka była dokładnie taka, jak zakładaliśmy – popręgowana, sucha i maksymalnie nabita. To właśnie pozwoliło realnie walczyć w kategorii open. To dopiero początek sezonu, ale lepszego otwarcia nie mogliśmy sobie wymarzyć. Ten sukces to nie przypadek. To suma wielu cegiełek, które przez ostatnie miesiące były układane dzień po dniu” – napisał kulturysta.

Przemysław Haberek planuje kolejne starty. Jego największym marzeniem jest usłyszeć Mazurka Dąbrowskiego podczas imprezy rangi mistrzostw Europy bądź mistrzostw świata. W czerwcu 2025 roku udzielił wywiadu portalowi wSzczecinie.pl. Wówczas podkreślał, że uprawia bardzo specyficzną dyscyplinę, która wymaga gigantycznej samodyscypliny.

– Kulturysta wcale nie musi być silnym facetem. Nasze mięśnie muszą wyglądać, a nie dźwigać ciężary. Mamy porównanie ze strongmanami. Eddie Hall nie wygląda jak Adonis, a jest potężnie silny. Porównajmy go do Christa Bumsteada, czyli kilkukrotnego Mister Olympia. On nie dźwiga dużo, a wygląda przepięknie. Kulturystyka to jest tak naprawdę praca i skupienie nad mięśniami – komentował Haberek.

Zawody „Mr. Universe”, w których wygrał sportowiec ze Szczecina, odbyły się 10 i 11 kwietnia w Vaduz w Liechtensteinie.