Nie będzie 200-metrowych wieżowców, ale na Kępie Parnickiej i fragmencie Wyspy Zielonej będzie mogła powstać śródmiejska zabudowa o niższych standardach. W planach są także szpalery drzew wzdłuż ulic oraz na bulwarach, a także trzy parki, z których dwa wielkością przypominają skwery. „Musieliśmy naprawić to, co było złe, a mieliśmy tak mało parametrów, że nie mogliśmy za wiele zrobić” – tłumaczy przewodniczący komisji ds. budownictwa Andrzej Radziwinowicz.

Dokładnie mowa o terenie Kępy Parnickiej, Wyspy Zielonej, Wyspy Jaskółczej, Przymościa wraz z rejonem ulicy Zapadłej oraz o terenie przy ulicy Kolumba. W 2014 roku magistrat przystąpił do prac nad zmianą miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego „Międzyodrze – Kępa Parnicka – Wyspa Zielona 2”.

Jak mogli usłyszeć radni na komisji ds. budownictwa, władzom Szczecina zależy na integracji miasta z wyspami. Stąd m.in. zapisy w planie umożliwiające wybudowanie kilku kładek pieszo–rowerowych. Mowa także o szerokich bulwarach z wysoką zielenią i wzmocnieniu roli pieszych.

Od strony frontu wodnego i ulic szczecińscy urzędnicy zaproponowali 20-metrową zabudowę, która w głąb terenu ma rosnąć do 55- i 80-metrów. Zmianą w obowiązujących zapisach ma być wzrost zieleni – mowa m.in. o 3 nowych terenach nazywanych parkami (o powierzchniach 0,11 ha, 1,89 ha i 0,26 ha) oraz rzędach drzew wzdłuż ulic oraz przy waterfroncie.

„To najwyżej skwery”

Radny Przemysław Słowik zwrócił jednak uwagę, że przesadą jest nazywanie wytyczonych terenów zieleni „parkami”.

– To najwyżej skwery. Nie nadużywajmy tego określenia i zostawmy je dla dużych powierzchni zielonych, które faktycznie można nazwać parkiem – argumentował. Zastanawiał się także, czy zmiany nie są jedynie „pudrowaniem betonowego placka”.

Radna Ewa Jasińska zabrała głos w sprawie obniżonych standardów związanych z wprowadzeniem śródmiejskiej zabudowy mieszkaniowej na terenie Kępy Parnickiej. To oznacza m.in. mniejsze odległości między budynkami, krótszy czas nasłonecznienia (z 3 godzin w dniach równonocy do 1,5 godziny) oraz mniejszy udział powierzchni biologicznie czynnej.

– Dlaczego tak ochoczo akceptujemy niższy komfort życia przez niższe nasłonecznienie? Nie chciałabym mieszkać w 18-metrowym budynku, a po południowej stronie mieć budynek wysoki na 48 metrów. Na parterze nikt nie zobaczy słońca. Na pierwszym piętrze także. Wiedząc, jak na tym terenie operuje słońce, to osoby mające mieszkania wewnątrz kwartałów nigdy nie zobaczą słońca. Czy my patrzymy na to, jaki komfort będzie mieli ludzie, których nie stać na kupno mieszkania od strony wody? – pytała.

– Możemy ubolewać, bo widzimy, jaki gwałt dokonał się na mieście. Dwa tygodnie temu byłem na Kongresie Nowej Mobilności w Katowicach i chyba z 10 razy usłyszałem, jak śmiano się z tego, co widać, gdy wychodzimy z dworca. Ludzie nie mówili o Szczecinie w kontekście układu gwiaździstego tylko w kontekście bezpowrotnego zepsucia tej przestrzeni – dodał radny Marek Duklanowski.

„Nie będzie miejsca, które zatrzyma nas tutaj na dłużej”

Zdaniem Architekta Miasta Marka Koguciuka, propozycje zmian są mocnym kompromisem.

– Zieleni na Kępie Parnickiej jest za mało. Nie jestem z tego powodu szczęśliwy, choć wiem, że to efekt kompromisu i część wynikająca z wielu stanowisk. Nie przekonują mnie tak zwane parki kieszonkowe czy parki wstęgowe. Ulica obsadzona rzędem drzew nie jest parkiem i nigdy nie będzie – zaznaczył.

Architekt Miasta nie rozumie także braku parkingów podziemnych pod nową zabudową.

– Teatr Współczesny projektowany jest na głębokości posadowienia –12 metrów. To 3 kondygnacje poniżej powierzchni, a my boimy się zejść z garażami o jedną, dwie. Przed II wojną światową te wyspy były gęsto zabudowane i to z podpiwniczeniami. Jeżeli ludzkość wtedy dawała radę, to czemu my teraz nie damy rady? – pytał.

Zaznacza, że zmiany w planie są kompromisem, ale na Kępie Parnickiej nadal nie będzie funkcji centrotwórczej.

– Będziemy się ślizgać między tymi ulicami z rzędami drzew, ale nie będzie miejsca, które zatrzyma nas tutaj na dłużej. Nad tym bardzo boleję. O wszystkich tych uwagach pisaliśmy wiosną. Część została uwzględniona, ale lwia część niestety nie – dodał.

„Mamy obowiązujący plan, który doprowadził do złych rzeczy”

Jak tłumaczyła architekt Angelika Szerniewicz-Kwas z Biura Planowania Przestrzennego Miasta, funkcja mieszkaniowa ma być organizowana na wyższych piętrach wewnątrz kwartału oraz od strony frontu. Na niższych mają znaleźć się usługi, które nie mają takich wymagań względem nasłonecznienia.

Za zmianami w planie pozytywnie wypowiadał się przewodniczący komisji ds. budownictwa i mieszkalnictwa Andrzej Radziwinowicz. Jak argumentował, kaskadowa zabudowa i szpaler drzew od strony waterfrontu będą „na pewno lepszym rozwiązaniem od jarmarku kreatywności w postaci 200-metrowych szpikulców”.

– Pamiętajmy o jednej rzeczy. Mamy obowiązujący plan, który doprowadził do złych rzeczy. Zobaczmy na to, co się zadziało naprzeciwko dworca. Jedni oceniają to dobrze, drugich przyprawia to o dreszcze. Musieliśmy naprawić to, co było złe, a mieliśmy tak mało parametrów, że nie mogliśmy za wiele zrobić. Gdybyśmy mieli białą kartkę, to zarówno panie z planowania przestrzennego jak i my zaprojektowalibyśmy to inaczej. Teraz pozostaje zostawić nam to w rękach rynku. Inwestorzy wybudują, ludzie zadecydują – mówił.

Dużo wątpliwości, ale i tak plan został przyjęty

W efekcie żywa dyskusja zakończyła się brakiem poparcia projektu zmian przez komisję ds. budownictwa. Pomimo tego, podczas sesji większość radnych (głównie z Koalicji Obywatelskiej) zagłosowała „za”. Przeciwni byli radni PiS, a od głosu wstrzymali się Wiktoria Rogaczewska, Przemysław Słowik i Ewa Jasińska.

Przypomnijmy, że równolegle trwają prace nad projektem nowego układu drogowego na Kępie Parnickiej. Dokumentacja podzielona jest na 3 etapy. Nowy układ drogowy będzie zaczynał się przy skrzyżowaniu ul. Kolumba z ul. Zapadłą. Powstanie dojazd do mostu, którym będzie można przejechać na Wyspę Zieloną, a następnie nową drogą, przez groblę, do ul. Heyki na Kępie Parnickiej.

W ramach pierwszego etapu (przebudowa ulicy Heyki), projektanci z firmy SWECO zaproponowali drogę dwukierunkową, dwupasmową.  Po jednej stronie ma znaleźć się chodnik, a po drugiej chodnik i ścieżka rowerowa.

Drugi etap to budowa nowej drogi na Wyspie Zielonej wraz z mostem nad Odrą Zachodnią z drogą dwukierunkową, chodnikami i drogą rowerową po jednej stronie. Prace projektowe nad tą częścią inwestycji mają potrać do końca stycznia 2027 roku. Ostatni etap to kładka pieszo–rowerowa i połączenie Kępy Parnickiej z Dworcem Szczecin Główny. Projekt ma być gotowy do końca grudnia tego roku.