Każdemu dziecku, które spotkają, przyniosą breloczki ze świątecznym motywem - zająca. Spotkania z podopiecznymi szpitali mają jednak ważniejszy, ukryty wymiar - tłumaczy w rozmowie z wSzczecinie.pl Tomasz Gierwiatowski.
– Uważamy, że ten wyjątkowy czas, który powinien być spędzany w domu, w gronie najbliższych, jest trudnym czasem dla tych chorujących rodzin. Właśnie dlatego my damy im swój czas i uwagę. To nie tylko zajączki, króliczki…ale też inne drobne prezenty. Drukujemy dla dzieciaków maski superbohaterów. Dzieci będą miały pamiątkę z naszego spotkania - tłumaczy Gierwiatowski.
Liga Superbohaterów to fundacja ze Szczecina, która udowadnia, że ich działalność to coś więcej niż tylko wizyty w szpitalach u chorych dzieci. To dawanie im nadziei i radości w najtrudniejszych momentach.
– Najtrudniejsze w naszej pracy to zachowanie profesjonalizmu i odcinanie się od historii pacjentów. Choroba dziecka to najtrudniejsze, co nas spotyka i naprawdę musimy się mocno koncentrować na tym, aby nieść tę radość i to jak największej liczbie podopiecznych. Natomiast najprzyjemniejsza część to odwiedziny dzieci, które wygrały walkę z chorobą. Organizujemy także spotkania w naszej siedzibie, nie tylko w szpitalach – mówi Tomasz Gierwiatowski, założyciel Ligi Superbohaterów.
Szczecińska Liga Superbohaterów działa od 1 września 2012 roku. Fundację można wspomóc, między innymi, przekazując na nią swój 1,5 % podatku KRS: 0000606911.
Komentarze