Kosztował kilkadziesiąt milionów złotych, a mieszkańcy nie wiedzą, jak go znaleźć, jak do niego wjechać i ile trzeba zapłacić za postój. W mieście, w którym dramatycznie brakuje miejsc do parkowania, miejski parkingowiec nie jest zajęty nawet w połowie. Jak to możliwe? – Byłem zwolennikiem innej strategii zaczynania działania tego miejsca – mówi w rozmowie z portalem wSzczecinie.pl Łukasz Kadłubowski, zastępca prezydenta Szczecina.

Gość Studia wSzczecinie.pl został zapytany wprost, jak to możliwe, że mimo deficytu miejsc postojowych, nowy miejski parkingowiec czasem świeci pustkami.

– Jednym z pierwszych zadań nowego prezesa spółki Nieruchomości i Opłaty Lokalne będzie wypromowanie naszego parkingowca, żeby ludzie chcieli na nim parkować – zapowiedział w naszym programie Łukasz Kadłubowski, zastępca prezydenta Szczecina.

– Ale czuje pan, że to brzmi jak jakaś masakra. Promowanie parkingowca… – wtrącił prowadzący program.

– Mam świadomość, że ludzie dużo mówią o problemach z parkowaniem w mieście, a nie do końca chcą korzystać z parkingowców. Mamy pracę do wykonania. Byłem zwolennikiem, by na etapie rozruchu tego obiektu ceny były niższe. Pan prezes będzie musiał znaleźć rozwiązanie, by zachęcić mieszkańców do korzystania z obiektu – odpowiedział Kadłubowski.

Zastępca prezydenta Szczecina nawiązał także do słynnych ulotek wydrukowanych przez spółkę NiOL. Jak już informowaliśmy, materiały zostały przygotowane z udziałem sztucznej inteligencji i znalazły się w nich poważne błędy gramatyczne oraz pomylone nazwy ulic. W sumie miasto wydrukowało 1500 takich ulotek.

Czy takie materiały promocyjne nie są obciachem dla miasta?

– Pomidor – uciął prezydent Kadłubowski. – Można to było zrobić lepiej. Nie pochwaliłem ówczesnego prezesa za te ulotki. Proszę nie oczekiwać, że prezes czy wiceprezydent sprawdzają każde takie materiały. Jest dużo do poprawy, pracujemy nad tym, gorzej nie będzie. Jest to ciekawe, że jednym z problemów w obszarach, które nadzoruję, są literówki na ulotce. To znaczy, że nie jest źle.

– Panie prezydencie, kuriozum na skalę ogólnopolską jest to, że robicie kampanie reklamowe, promujące miejsca parkingowe – odpowiadał prowadzący program.

– Musimy odrobić pewne lekcje, poprawić efektywność wykorzystania naszego parkingowca, jest to wyzwanie i jestem pewien, że szybko osiągniemy efekt – skomentował Kadłubowski.

W programie na żywo padła również deklaracja, że wspomniane efekty weryfikowane będą już po kilku miesiącach.

Nowym prezesem spółki Nieruchomości i Opłaty Lokalne został Maciej Łabuń. Nowy prezes to 40-letni absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Był już m.in. wiceprezesem zarządu ds. sprzedaży, marketingu, IT w Szczecińskiej Energetyce Cieplnej.

Parkingowiec przy ulicy Małkowskiego otwarty został kilka miesięcy temu, a jego obłożenie tylko incydentalnie przekracza 50%.

– To jest niesamowite, że miasto po wydaniu ponad 50 milionów złotych na parking podziemny (zgodnie z informacjami przekazanymi przez Łukasza Kadłubowskiego w styczniu br. budowa parkingowca pochłonęła 36 mln zł – red.) musi robić akcję ulotkową, żeby pół roku od jego istnienia zachęcić kierowców do parkowania – komentuje Szymon Nieradka z Miejskiej Agendy Parkingowej.

Nieradka od początku krytycznie oceniał inwestycję i w wielu wywiadach przewidywał konieczność obniżek cen i promowania obiektu.