Światowy poziom, niezwykła energia
– Wielki Turniej Tenorów jest dowodem na to, że w naszym mieście jesteśmy w stanie zrobić imprezę na poziomie światowym pod względem artystycznym, pod względem wykonawczym, pod względem reżyserii, organizacji, ale także z niezwykłą energią, która bije z tej wielotysięcznej widowni – mówi Jacek Jekiel, dyrektor Opery na Zamku w Szczecinie, która jest organizatorem wydarzenia. – W tym roku wprowadzamy do naszego kanonu nagród, nagrodę, której fundatorem jest rodzina Taraszkiewiczów-Lehr, aż zza oceanu. Wywodzą się ze Szczecina. Szczecin jest w ich sercu do dziś. Niestety, z uwagi na wiek i stan zdrowia nie mogli przyjechać, ale będą obserwować w mediach społecznościowych, także dzięki Państwu, wszystkie wydarzenia z Teatru Letniego…
Śpiewacy z Rumunii, Gruzji i innych krajów
Dla widzów przygotowano w sumie 2772 róże. Każdy z widzów podczas głosowania nagradza swojego faworyta tym kwiatem, a artysta, który zbierze ich najwięcej, będzie pasowany na rycerza. Organizatorzy otrzymali ponad czterdzieści zgłoszeń. Poziom kandydatów okazał się bardzo wysoki, więc wybór był bardzo trudny.
Ostatecznie ośmiu śpiewaków, których wskazano to:
1. Krzysztof Lachman, Polska
2. Nazar Tatsyshyn, Ukraina
3. Paul Celmare, Rumunia
4. Pepe Díaz, Meksyk
5. Shahram Yazdani, Iran/Niemcy
6. Palanda Gvinjilia, Gruzja
7. Aleksandre Tibelishvili, Gruzja
8. Michał Dziedzic, Polska
Kolejność ta została wyłoniona w wyniku losowania, przeprowadzonego podczas przedturniejowej konferencji.
Uwertura tylko raz i słynna aria po polsku
– Przeglądałam sobie historię Wielkiego Turnieju Tenorów, pierwsza miała miejsce w 1994 roku. Wówczas uczestnikami byli śpiewacy z Polski, Ukrainy i Rosji. Cieszy mnie fakt, że dzisiaj mamy 26. edycję i turniej zyskał tak ogromną renomę i poszerzyła się liczba krajów, z których zgłaszają się śpiewacy – informuje Agnieszka Nagórka, z-ca dyrektora ds. artystycznych Opery na Zamku i dyrygent zapowiadanego wydarzenia. – W tym roku pomyślałam, że chciałabym nieco więcej „zabawić” się z tenorami, więc zagram uwerturę z orkiestrą tylko raz. Natomiast zaproponowałam naszym śpiewakom, aby przygotowali bardzo znaną, bardzo lubianą przez publiczność arię „Wielka sława to żart”, i uwaga, poprosiłam, aby tenorzy nauczyli się jej po polsku. Dziękuję im, że podjęli to wyzwanie – podsumowuje.
Bilety na piątkowe wydarzenie są jeszcze w sprzedaży.
Komentarze