Piątkowe wydarzenie przyciągnęło przed dawną siedzibę Fabryki Mechanizmów Samochodowych „POLMO” tłum osób związanych z kultowym motocyklem. Dziś to biurowiec Modehpolmo przy Alei Wojska Polskiego 183c, ale o produkcji Junaków przypominać będzie pamiątkowa tablica. To efekt działań szczecińskiego Klubu Pojazdów Zabytkowych.
– Jesteśmy w miejscu urodzenia Junaka. W tych murach wszystko czuć – podkreśla Janusz Baczewicz, prezes Klubu Pojazdów Zabytkowych-Szczecin.
„Stwierdzam, że są bliskie doskonałości”
– Walczyłem o to, aby tutaj pracować. Przez całe 19 lat byłem konstruktorem narzędzi. Nie wiem, czy wszyscy wiedzą, ale do produkcji powtarzalnych potrzebne są bardzo dobre narzędzia. Po to, aby produkt był doskonały. Junaki jeżdżą do tej pory, wobec czego stwierdzam, że są bliskie doskonałości – mówi inżynier Mieczysław Walków.
W 1956 roku ukończył Politechnikę Szczecińską i jako młody absolwent rozpoczął prace w Szczecińskiej Fabryce Motocyklów.
– Wszyscy, którzy brali udział przy uruchomieniu produkcji, mogli kupić Junaka za 13 tysięcy złotych. I choć też brałem udział, to nie miałem już takich pieniędzy – dodaje z uśmiechem. – Dziękuję tym, którzy utrzymują historię Junaka. To naprawdę wspaniałe, że jest w Szczecinie grupa ludzi, która dba o historię tego miejsca.
Na Junaku z Poznania do Szczecina
– Ja mam Junaka po ojcu, który kupił go prawdopodobnie na początku lat 60. Oczywiście był używany. Żal go było sprzedawać i tak został z nami. Zawsze jak ktoś obok niego przechodzi, to pojawiają się pytania o ofertę i sprzedaż – dodaje pan Rafał, członek ogólnopolskiego Stowarzyszenia Miłośników i Posiadaczy Motocykla Junak.
Razem z innymi członkami stowarzyszenia również zjawili się na piątkowym wydarzeniu. – Oczywiście, że na nim przyjechałem. Jest jeszcze gorący, można sprawdzić – się śmieje.
Wśród uczestników nie zabrakło także młodszych, ale doskonale znających historię zarówno Junaka, jak i FMS „POLMO” Junaka. To uczniowie ze Szkoły Podstawowej nr 59, którzy we współpracy z Muzeum Techniki i Komunikacji zrealizowali film dokumentalny o fabryce i Junaku.
– Mieliśmy kilka tematów do wyboru, ale Junak najbardziej nam się spodobał. Pewnie, że chcielibyśmy na nim pojeździć. Na osiedlu mamy jednego, ale nie ma szans – opowiadają nastolatkowie.
Był lokalnym dobrem, który trafiał także na eksport
Wszystko zaczęło się blisko 80 lat, gdy 1 czerwca 1946 roku grupa około 30 pracowników z podwarszawskiego Ursusa przyjechała do Szczecina z zamiarem utworzenia filii swojej fabryki pn. „Państwowy Zakład Przemysłu Motoryzacyjnego”, choć szybko zmienionej na „Państwowy Zakład Inżynierii Ursus nr 2”.
Zanim nastała era wielkiej motoryzacji, zakład przechodził różne etapy. Od produkcji łóżek szpitalnych, przez fotele dentystyczne po 1956 rok, gdy zapadła decyzja o produkcji Junaka.
Motocykle były produkowane w latach 1956-1965 i z miejsca stały się jednymi z najpopularniejszych polskich pojazdów. Co więcej, szły również na eksport. Głównymi odbiorcami były Węgry, a potem… Mongolia. Choć trafiły nawet do Stanów Zjednoczonych. Problemem była tylko cena.
Złote lata Szczecińskiej Fabryki Motocykli skończyły się w połowie lat sześćdziesiątych, kiedy zdecydowano o zaprzestaniu produkcji motocykli. Pomimo że zespół projektantów przygotował następcę Junaka – Iskrę. Dziś możemy ją oglądać w Muzeum Techniki i Komunikacji.
Oprócz tablicy Junaka i Fabryki Mechanizmów Samochodowych POLMO, na elewacji obecnej siedziby Modehpolmo zawisła także tablica poświęcona dawnej Fabryce Stoewera.
Komentarze