„Trzeba odwagi, żeby tak budować” – uważa architekt Jacek Lenart, członek sądu konkursowego. „Taka architektura nigdy się nie zestarzeje” – dodaje Mirosław Gawęda, dyrektor Teatru Współczesnego. Zebraliśmy pierwsze komentarze po ogłoszeniu zwycięskiej koncepcji budowy nowego gmachu dla tej instytucji.

W międzynarodowym konkursie zwyciężyła propozycja warszawskiej pracowni architektonicznej SAAW. Ich pomysł na nowy Teatr Współczesny to dwa niezależne budynki o ciemnych elewacjach z czernionej stali i modrzewia opalanego.

– Ważna jest skala nowej zabudowy, która nie zajmuje całego terenu – zwraca uwagę Marek Koguciuk, architekt miasta. – Zachowano proporcje pomiędzy monumentalnością a otwartością. Jest dużo zieleni, wykorzystane mają być ekologiczne materiały. To dobrze wróży na przyszłość.

Zwycięska koncepcja została wybrana przez sąd konkursowy jednogłośnie, ale to nie oznacza, że od początku była faworytem.

– Przez kolejne dni projekt piął się krok po kroku aż osiągnął szczyt – obrazowo tłumaczył Renato Rizzi, zastępca przewodniczącego sądu konkursowego. – U nas we Włoszech rzeki płyną na południe, tutaj w Szczecinie na północ. Ale wszędzie język architektury jest ten sam. To świetny projekt, a Szczecin jest pięknym miastem.

„Zbuduje własny świat, nie będąc jednocześnie pompatyczny”

Jacek Lenart, z pracowni Studio A4 i szczecińskiego oddziału Stowarzyszenia Architektów Polskich, był pod dużym wrażeniem zwycięskiej pracy. Jego zdaniem, to projekt na miarę Filharmonii.

– Oczywiście nie mogę mu wróżyć tej samej serii nagród. Jednak w moim przekonaniu, jest obiektem, który swą jakością architektoniczną wniesie nowe. Przeniesie nas do przodu. Jego realizacja wzbudzi pewnie mnóstwo kontrowersji, ale też mnóstwo dumy. Trzeba odwagi, żeby tak budować – podkreśla.

Zdaniem szczecińskiego architekta, gmach Teatru Współczesności może przyczynić się do większej rozpoznawalności miasta.

– Ten budynek zbuduje własny świat, nie będąc jednocześnie pompatyczny czy nadefektowny. To bardzo zdyscyplinowany projekt, rozbity na dwie bryły, „demokratyzuje się”, ale nie traci waloru ważności – mówi Jacek Lenart, który w zwycięskiej koncepcji widzi nawiązania m.in. do betonowego kościoła Najświętszego Serca Pana Jezusa przy Pl. Zwycięstwa.

„Myślę, że to będzie teatr na miarę europejską”

Najbardziej wzruszony był Mirosław Gawęda, dyrektor Teatru Współczesnego. Po 50 latach „tymczasowości” w przestrzeni współdzielonej z Muzeum Narodowym, mógł zobaczyć, jak będzie w przyszłości wyglądać instytucja, której poświęcił wiele lat życia.

– Wybraliśmy projekt, który godzi historię miasta z trudną teraźniejszością i stawia pytania o przyszłość. Taka architektura nigdy się nie zestarzeje – uważa. – Myślę, że to będzie teatr na miarę europejską. Da ogromne możliwości pracy aktorskiej i edukacyjnej, ale też integracji społecznej. A pamiętajmy, że w całej powojennej historii wybudowano w Polsce zaledwie kilka nowych teatrów.

Komentarze czytelników

Wszystkie wypowiedzi powyżej, to głosy członków sądu konkursowego, którzy podjęli decyzję w sprawie wyboru zwycięskiej koncepcji. A co myślą o tym projekcie Szczecinianie? Zajrzeliśmy do komentarzy pod naszym artykułem i na Facebooku. Oto niektóre z nich.

„Jakoś mnie nie przekonuje. Budynek wydaje się ciężki, toporny”.

„Naprawdę nie może to być coś oryginalnego, tylko takie pudełko? To ma być instytucja kulturalna, więcej otwartości, odwagi”.

„Wspaniały! Piękny! Jestem zachwycona”

„I znowu depresyjny czarny budynek. Te szyby, podświetlone na wizualizacjach będą czarne. To stan umysłu architektów...”.

„Dla mnie nic ciekawego, a ten po lewej jak krematorium z piecem, kominem.........ciemne jak węgiel”.

„Dlaczego schody takie, dlaczego bryła taka...a to tylko dwa pierwsze wpisy. Pamiętam dyskusje w internecie o gmachu filharmonii. Ludzie, czemu, gdy zobaczycie coś nowego, od razu przełącza się wam w mózgach na tryb narzekania?”.

Zwycięzcy nie zabrali głosu

Pracownia architektoniczna SAAW otrzyma 300 tysięcy złotych i zaproszenie do podpisania umowy na przygotowanie dokumentacji projektowo-kosztorysowej oraz sprawowanie nadzoru autorskiego. Niestety, zwycięzcy nie byli obecni na gali ogłoszenia wyników w Bałtyckim Porcie Kultury.