Preludium festiwalu przyniosło prezentację nowego wydawnictwa. W serii Biblioteka Szczecina Humanistycznego, nakładem Wydawnictwa Willi Lentza, ukazały się “Fraszki i aporemy” Joanny Kulmowej. Krótkie formy literackie, w których poetka potrafiła zamknąć celne spostrzeżenie, ironię i refleksję, wybrzmiały w interpretacjach zaproszonych gości.
Wybrane teksty nowego zbioru w Willi Lentza czytali zastępca prezydenta Szczecina Michał Przepiera, wójt Gminy Stargard Patrycja Gross oraz rektor Uniwersytetu Szczecińskiego Waldemar Tarczyński. Interpretacje w formie piosenek zaprezentował Konrad Słoka.
– Dostałem propozycję odczytania kilku fraszek i byłem od razu pod ich wrażeniem. Zresztą już wcześniej znałem nieco twórczość Kulmowej, szczególnie w tych krótkich formach artystycznych. Zawsze mnie uderzała ich trafność – mówił Michał Przepiera.
Kulmowie szczecińscy i spod Szczecina
Joanna Kulmowa i jej mąż Jan Kulma związali swoje życie z położonymi 22 km od Szczecina Strumianami, dokąd w 1961 roku przeprowadzili się z Warszawy. Z dala od stołecznych salonów stworzyli własny świat, w którym literatura, sztuka i praca z ludźmi nie były od siebie oddzielone. W swoim domu prowadzili też kształcenie dla młodzieży pochodzącej z okolicznych miejscowości. Uczyli języków, aktorstwa i śpiewu.
– Szukamy patrona literackiego dla Szczecina i Pomorza Zachodniego. Joanna Kulmowa, myślę, że jest najlepszą kandydatką, bo jest nie tylko mistrzynią słowa, ale także mistrzynią formy literackiej. Znakomitą poetką, pisarką i właściwie umysłem renesansowym. Jest też osobą, która działała społecznie – mówiła Urszula Chęcińska.
Poza działalnością pedagogiczną poetka krytycznie wypowiadała się o władzy m.in. w czasach stanu wojennego. W Stoczni Szczecińskiej deklamowała swoje wiersze, aby wspierać strajkujących.
Echa Strumian słyszane do dziś
Uczennicą Kulmów występującą na festiwalu była Alicja Węgorzewska. Utytułowana śpiewaczka operowa w recitalu „A kiedy wszystko zgaśnie” wraz z zespołem muzyków wykonała piosenki do słów Joanny Kulmowej, z muzyką Katarzyny Gaertner, Jerzego Wasowskiego i Edwarda Pałłasza.
Węgorzewska mówiła o Kulmowej nie tylko jako o cenionej twórczyni, ale przede wszystkim jako o bliskiej osobie. Była jej “siostrzenicą”, czyli uczennicą otwartego domu w Strumianach.
– Trudno dzisiaj znaleźć aż tak wykształconych i światłych ludzi – mówiła o Kulmach Węgorzewska.
Jak wspominała, Joanna Kulmowa znała siedem języków obcych, była aktorką, tłumaczką, librecistką i poetką. Jednak imponujący dorobek nie wyczerpywał tego, co ją wyróżniało.
– Była taką osobą, w której towarzystwie chce się przebywać. Ale miała też niezwykłą delikatność, duże pokłady cierpliwości. Tego wszystkiego, czego dzisiaj ludziom brakuje – mówiła Węgorzewska.
Węgorzewska z Domu Strumiańskiego wyniosła również inną lekcję. – Nie daje się ryby, tylko wędkę. Bo jak się daje rybę i wszyscy się najedzą, to do niczego nie dojdą. Trzeba dojść do wszystkiego samemu w życiu. Trzeba znaleźć pokłady siły i rozwoju w sobie – wspominała sedno kształcenia u Kulmów Węgorzewska.
Dzieci nie tylko słuchały. Same tworzyły poezję
Jednym z ważnych wątków festiwalu była twórczość dla najmłodszych. W piątek dzieci uczestniczyły w warsztatach prowadzonych przez Paulinę Ratajczak i Katarzynę Mierzejewską z Fundacji Las Sztuki i Galerii TWORZĘ SIĘ. Ich efektem stała się instalacja „Drzewo Poezji”.
W niedzielę dzieci mogły zobaczyć spektakl „Futrzany latawiec” w wykonaniu szczecińskich aktorów i Baltic Neopolis Quartet.
Nie zabrakło też rodzinnego spotkania z literaturą. Warsztaty „Herbatka u Leokadii”, inspirowane utworem „Wio, Leokadio!”, połączyły teatr i zabawę słowem. Sama Leokadia to postać szczególna – bohaterka pierwszej autobiograficznej książki Kulmowej, napisanej po przeprowadzce do Strumian.
W programie jako wydarzenie towarzyszące znalazła się również wystawa „Dom, który rośnie” w Galerii TWORZĘ SIĘ! w Domu Kultury 13 Muz. Będzie ona dostępna do 30 czerwca 2027 roku.
Teatr i czytanie siebie
Festiwal otworzył także przestrzeń dla teatralnych interpretacji utworów Kulmowej. W piątek zaprezentowano spektakl „Nietoperz czyli Dwoistość” Teatru im. Stanisława Ignacego Witkiewicza z Zakopanego, przygotowany na podstawie twórczości poetki.
W niedzielę Olga Adamska, aktorka związana ze Szczecinem, zaprosiła publiczność na performatywne czytanie pt. „Joanna Kulmowa. Czytanie siebie”. Adamska pokazała doskonały warsztat aktorski i jako Kulmowa – czytając w pierwszej osobie – wypadła przekonująco i naturalnie, dzięki czemu mocno przybliżyła postać poetki publiczności w Willi Lentza.
Czy Szczecin odkryje Kulmową na nowo?
Joanna Kulmowa mieszkała w Strumianach przez 35 lat. Jej związki z regionem i Szczecinem miały między innymi wymiar obywatelski. Była świadkiem Grudnia ’70, otrzymała tytuł Honorowego Obywatela Szczecina i doktorat honoris causa Uniwersytetu Szczecińskiego. W 2018 roku została uhonorowana Nagrodą Artystyczną Miasta Szczecina za całokształt twórczości. Kulmowie przekazali pamiątki po sobie Bibliotece Głównej Uniwersytetu Szczecińskiego.
Urszula Chęcińska, dyrektorka Willi Lentza, zapowiada, że będzie dążyć do kontynuacji festiwalu. Na wiosnę planuje konferencję naukową poświęconą Kulmowej, która będzie organizowana wspólnie przez Willę Lentza i Uniwersytet Szczeciński.
Komentarze