Portal wSzczecinie.pl do dyskusji zaprosił czworo ekspertów i aktywistów: Szymona Nieradkę z Miejskiej Agendy Parkingowej, Olgę Śliwowską z ruchu miejskiego Wspólnie dla Szczecina, Arkadiusza Lisińskiego, aktywistę osiedlowego oraz dziennikarza „Gazety Wyborczej” Andrzeja Kraśnickiego. Każdy z oceniających miał do dyspozycji maksymalnie 10 punktów.
Najsurowiej oceniony został radny Koalicji Obywatelskiej Jan Posłuszny. Polityk jest liderem listy KO na północy miasta od kilku kadencji. Nie pisze interpelacji, nie zabiera głosu w żadnych tematach, nie wykazuje aktywności.
– Człowiek, który jest niewidoczny. Dostał pracę w Zakładzie Unieszkodliwiania Odpadów, znany tylko ze śliskich tematów po prostu. Ten człowiek kompromituje partię, nic nie robi, zmarnowany mandat, otulony sprawami, które powodują mdłości – mówił ostro Andrzej Kraśnicki.
– Tego pana jedyne co w tej kadencji interesowało, to zapisy na mieszkaniówkę na północy Szczecina – dodał Arkadiusz Lisiński.
Ten sam wynik – 4 punkty na 40 możliwych – otrzymali radni PiS – Marek Chabior i Marcin Pawlicki.
– Marcin Pawlicki to postać, która odrzuca i wywołuje mdłości. Zero kultury wypowiedzi, arogancja i czyste chamstwo do dziennikarzy i mieszkańców – mówił Andrzej Kraśnicki.
– Najkrótszy lont ze wszystkich polityków w Szczecinie – wtórował Lisiński.
Bardzo niskie noty zebrały również Dorota Gródecka, Jolanta Balicka i Elżbieta Abramowicz. Radne mają nie wykazywać niemal żadnej aktywności.
– Po co startować, jeżeli nie chce się obejmować tego mandatu i działać? – komentował Szymon Nieradka.
Mało punktów otrzymali też radni Wojciech Dorżynkiewicz, Urszula Pańka i Julia Szałabawka.
Nasi eksperci krytycznie oceniali nie tylko brak inicjatyw, a także arogancję i brak merytorycznych wystąpień na sesjach rady miasta.
Komentarze