„Nie lekceważ prawa do informacji” – takie zdanie pojawiło się po pokojowym zgromadzeniu w Ośnie Lubuskim na placu przed tamtejszym magistratem. Sprayem kredowym namalował je prawnik Szymon Osowski i to nie spodobało się burmistrzowi miejscowości. Szczeciński prawnik znany z walki o jawność został skazany wyrokiem nakazowym za „umieszczenie na bruku napisów, wystawiając je na widok publiczny, bez zgody zarządzającego przestrzenią”.

Choć wyrok nakazowy nie zaboli skazanego bardzo, bo grzywna wynosi zaledwie 200 złotych, a koszty procesowe wyceniono na 80 złotych, to cała sytuacja komentowana jest jako absurd.

„W kwietniu rok temu byliśmy w Ośnie Lubuskim. Było to pokojowe, zgłoszone zgromadzenie, zorganizowane przez Sieć Obywatelską Watchdog Polska. Na końcu sprayem kredowym (czyli kredą) przy użyciu szablonu umieściłem napis „Nie lekceważ prawa do informacji #ZaJawka”. Właśnie odebrałem w tej sprawie wyrok nakazowy. Policja dosyć sprawnie mnie spisała, poprowadziła postępowanie i sąd wydał wyrok. Szkoda, że tak skutecznie nie prowadzą postępowania w sprawie wybicia szyb w autach u Alicji (aktywistki z Ośna Lubuskiego - przyp. red.). Kto prowadzi działania strażnicze, organizuje zgromadzenia i używa kredy, to nie śmieje się z tego, jak działa państwo” – napisał w mediach społecznościowych Szymon Osowski.

Szef sieci Watchdog Polska w rozmowie z portalem wSzczecinie.pl przyznał, że sprawa jest absurdalna i pokazuje, jak wymiar sprawiedliwości działa wobec aktywistów, a jak wobec władzy, choćby samorządowej.

– W takich absurdach ten wyrok plasuje się w rankingach dość wysoko. Zajmowanie się czymś takim przez wymiar sprawiedliwości jest naprawdę kompletnym absurdem. Pan burmistrz chciał się odgryźć za zorganizowanie zgromadzenia, w którym namawialiśmy go do większej transparentności – komentuje Szymon Osowski. – Słubicka policja przesłuchała mnie w Szczecinie 31 grudnia 2025. Historia absolutnie absurdalna – dodaje prawnik.

Również w mediach społecznościowych sprawa była szeroko komentowana.

„Czyli jak dzieci malują po chodniku kredą, to łamią prawo?” – pyta jedna z internautek.

„Jakby to powiedzieć… by nie używać wulgaryzmów?” – komentuje były poseł Arkadiusz Litwiński.

„Zbrodnia niesłychana. Ciekawe, czy pociągnęliby do odpowiedzialności deszcz za próbę ukrycia dowodów tego występku?” – dodała inna internautka.

Watchdog Polska to jedna z największych organizacji w Polsce zajmujących się tematami związanymi z jawnością i dostępem do informacji publicznej. Kilka tygodni temu głośno było o inicjatywie Osowskiego i jego zespołu polegającej na uruchomieniu strony „Każdy musi gdzieś pracować”. To słowa prezydenta Szczecina Piotra Krzystka, który w ten sposób odpowiedział na pytanie dotyczące zatrudniania radnych w miejskich spółkach.