„Medycy dla Kenii” to misja humanitarna, w której uczestniczą szczecińscy lekarze, położna, studenci Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego oraz wolontariusze. Zespół specjalistów pod kierownictwem prof. dr hab. n. med. Elżbiety Petriczko wyruszył do prowincji Meru w Kenii. Celem wyprawy jest zapewnienie mieszkańcom dostępu do konsultacji i diagnostyki medycznej, a także wsparcie lokalnego szpitala. Medycy mieli być w Kenii niecałe dwa tygodnie. Misję wsparła Okręgowa Izba Lekarska w Szczecinie.

Przyjęli porody, diagnozowali nowotwory, pomagali dzieciom

Z medykami połączyliśmy się na żywo podczas specjalnego wydania programu „Studio wSzczecinie.pl”.

– W tym roku jest piętnastu lekarzy, położna, dwie studentki oraz wolontariusze. W czasie naszego pobytu urodziło się już troje dzieci. Wszyscy nasi lekarze pracują, chirurdzy operują codziennie, realizujemy darmowe badania USG, a jeden z naszych lekarzy pracuje nad dużym polsko-kenijskim projektem. Uczestników misji humanitarnych wyróżnia przede wszystkim empatia i ogromne serce – mówi prof. dr hab. n. med. Elżbieta Petriczko.

To już kolejna misja „Medycy dla Kenii” w prowincji Meru, choć dla części uczestników jest to kolejna wizyta w tym regionie. W szpitalu, w którym pracuje polski zespół, na co dzień jest dostępnych zaledwie ośmiu lekarzy.

Przy ograniczonej liczbie specjalistów i dużej populacji regionu dostęp do odpowiedniej opieki zdrowotnej jest mocno utrudniony. Aby usprawnić proces diagnostyczny, organizatorzy wyprawy przekazali lokalnym medykom informacje dotyczące specjalizacji lekarzy. Pozwoliło to placówce przygotować się na przyjęcie pacjentów wymagających konkretnych konsultacji.

– Mamy na pewno styczność z trudniejszymi przypadkami niż rok temu. W tym regionie, gdzie żyje ponad dwa miliony ludzi, pracuje tylko jeden dermatolog, więc nasza pani doktor jest bardzo potrzebna. Najbardziej pragniemy pozostawić trwały ślad po naszych misjach – mówi prof. Elżbieta Petriczko.

„Powrót do korzeni medycyny”

Praca podczas misji humanitarnej wymaga od lekarzy nie tylko wiedzy i doświadczenia, lecz także umiejętności działania w warunkach ograniczonych zasobów. 

– Największe wyzwanie to ilość pacjentów. Trudno jest pomóc wszystkim w odpowiednim czasie. Druga sprawa to dostęp do leków. Musimy dbać o ich dystrybucję, żeby ich nie zabrakło – mówi dr Jakub Ratajczak.

– Pacjenci trafiają do nas z wieloletnimi schorzeniami, które są zaniedbywane przez lata. Przykładowo mieliśmy pacjentkę, która miała ponad dwadzieścia lat. Zapewniliśmy jej USG i konsultacje specjalistów, dzięki czemu wykryliśmy wiele niebezpiecznych przypadłości, jak guzki czy choroba tarczycy – mówi prof. Aleksandra Gawlikowska-Sroka z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie.

Ograniczony dostęp do ochrony zdrowia jest jednym z podstawowych problemów, z którymi mierzą się mieszkańcy regionu. Kolejne wyzwania to niewystarczająca liczba lekarzy, dostęp do leków oraz brak specjalistycznego sprzętu diagnostycznego. Dla uczestników misji oznacza to konieczność podejmowania decyzji medycznych w warunkach, które znacząco różnią się od tych znanych ze szczecińskich szpitali.

– Z mojej perspektywy największą różnicą i wyzwaniem jest brak dostępu do specjalistycznego sprzętu. Tutaj często diagnozujemy pacjentów i leczymy

ich bez chociażby wyników laboratoryjnych – mówi dr Marek Mamos. – Misja w Kenii w zakresie medycyny to powrót do korzeni. Trzeba improwizować i radzić sobie przy wielu ograniczeniach. Polegamy

na wiedzy i doświadczeniu, więc cały czas się między sobą konsultujemy. To pokazuje skalę zmian w medycynie – mówi dr Marek Mamos.

– Na takich misjach jesteśmy w stanie docenić, ile mamy możliwości diagnostycznych w szpitalach. W codziennej pracy nie myślimy o tym, jak wiele to nam daje. Mamy tutaj możliwość ogromnego rozwoju. Uczymy się pracować w zespole i od siebie nawzajem – mówi dr Jakub Ratajczak.

Akcja „Okulary dla Kenii” będzie kontynuowana

Uczestnicy misji nie przyjechali do Kenii z pustymi rękami. Zabrali ze sobą zarówno podstawowy sprzęt medyczny, jak i wyposażenie specjalistyczne oraz leki. Wśród przywiezionych rzeczy znalazły się także okulary przekazane przez mieszkańców Szczecina w ramach akcji „Okulary dla Kenii”. Dzięki zbiórce pacjenci z problemami ze wzrokiem mogli otrzymać potrzebne im okulary. Organizatorzy pomyśleli również o najmłodszych pacjentach. Dzieci otrzymały zabawki, książki i materiały edukacyjne.

Partnerem w organizacji misji była Okręgowa Izba Lekarska w Szczecinie.