Kawy, herbaty, matche z całego świata. Specjały lokalnej kuchni. W ten weekend znajdziecie je w hali Enea Arena przy ulicy Szafera. Wszystko za sprawą drugiej edycji Szczecin Coffee Festival. To wydarzenie przyciąga nie tylko profesjonalistów z branży, ale przede wszystkim miłośników kawy, zarówno tych początkujących, jak i zaawansowanych.

Organizatorzy przygotowali szeroką ofertę atrakcji. Na odwiedzających czekają różnorodne rodzaje kaw, od klasycznych czarnych i mlecznych, przez kawy alternatywne, aż po mniej oczywiste propozycje, jak napoje na zimno czy warianty wegańskie. Nie zabraknie także matchy, herbat, kakao oraz napojów funkcjonalnych i koktajli, również bezalkoholowych - zaprasza organizator wydarzenia Michał Chaszkowski-Jakubów.

– Mamy bardzo duży progres wobec pierwszej edycji. Jest to swego rodzaju wyzwanie. W tym roku gościmy marki nie tylko z kraju, ale również z zagranicy. Mamy trzy palarnie ze Słowacji. Mamy też importerkę zielonego ziarna z Kolumbii, która na codzień mieszka w Niemczech - to są ich absolutnie debiutanckie występy w Szczecinie. Bardzo się cieszę, że tak się dzieje. To też ważne, że im się chce jechać do naszego miasta - powiedział Chaszkowski-Jakubów.

Coś więcej, niż kawa

Festiwal to jednak znacznie więcej niż degustacje. W programie znalazły się m.in. strefa targowa, warsztaty i wykłady, profesjonalne cuppingi, a także przestrzeń gastronomiczna, strefa ceramiki czy giełda winyli. Organizatorzy zadbali również o atrakcje dla rodzin z dziećmi, w tym animacje i strefę gier. Co ważne, w wydarzeniu biorą udział nie tylko lokalne palarnie, ale również wystawcy z zagranicy, dla których często jest to pierwsza wizyta w Szczecinie.

– Mega fajny, owocowy, lekki kwasiur - jest wszystko, co powinno być. Jestem baristą, więc kawa to “core” mojej pracy. Bez kawy nie pójdziemy dalej. Dla mnie nie ma limitów. Czasami wypiję nawet dziesięć kawek dziennie. Innym razem nie wypiję jej wcale. To jest zmienna codziennie. Staram się tutaj być rok w rok. Sporo też zwiedzam. Jeżdżę po Polsce i biorę udział w innych, tego typu, wydarzeniach. Sądzę, że kolejne szczecińskie edycje wypadają coraz lepiej i coraz ciekawiej. Dobrze, że dzieje się też więcej - bo jest nie tylko kawa. Nawet biorąc pod uwagę, że jesteśmy trochę na uboczu, to mamy bardzo fajny ten festiwal - mówi nam jedna z uczestniczek wydarzenia.

Zrobione w Szczecinie

Równolegle, w holu ENEA Arena, odbywa się Festiwal Marki ZROBIONE W SZCZECINIE. To wydarzenie organizowane we współpracy z Agencja Rozwoju Metropolii Szczecińskiej gromadzi około 40 laureatów lokalnej marki „Zrobione w Szczecinie”. Dzięki temu uczestnicy mogą w jednym miejscu poznać szeroką ofertę regionalnych produktów i inicjatyw. Wstęp na tę część wydarzenia jest bezpłatny. To bardzo ważne, że miasto daje nam możliwość promocji i wspiera nas, szczecińskich twórców - podkreśla Marcin Ogar z Masar Wędliny z Akademii.

– Bardzo się cieszę, że tutaj jestem. W ten weekend prezentujemy nasze szczecińskie hot-dogi, które zaczęły się sprzedawać lepiej, niż nasze wędliny. Ludzie wracają, bo wiedzą, że to jest produkt zrobiony tutaj, na miejscu. Jesteśmy w wielu miejscach. Stacjonarnie obok Centrum Handlowego Fala - a tym razem w Enea Arenie - stwierdził Ogar.

Podwójne wydarzenie w jednym miejscu sprawia, że Szczecin w ten weekend staje się jednym z najważniejszych punktów na kawowej mapie Polski. Organizatorzy liczą, że po sukcesie pierwszej edycji, tegoroczna odsłona festiwalu przyciągnie jeszcze większe grono odwiedzających i na stałe wpisze się w kalendarz miejskich wydarzeń.