Świt Szczecin, po bardzo dobrej pierwszej części sezonu, przeżywa sporą zadyszkę. W ostatnich pięciu meczach Świtowcy zdobyli pięć punktów. To za mało, żeby realnie myśleć o promocji na drugi szczebel rozgrywkowy w naszym kraju. Doskonale zdają sobie z tego sprawę zarządzający klubem. To nie tylko wyniki, lecz również wizja rozwoju drużyny zdecydowały, że drogi Tomasza Kafarskiego i zespołu ze Skolwina się rozeszły.
„Pragniemy podziękować trenerowi za jego wkład w rozwój naszego klubu, w tym także za udział w historycznych barażach o awans do Betclic 1. ligi w sezonie 2024/2025. Życzymy, także powodzenia i sukcesów w dalszej karierze trenerskiej oraz mamy nadzieję, że cząstka trenera już na zawsze pozostanie błękitno-biała” – napisał Świt Szczecin w mediach społecznościowych.
Giełda nazwisk, czyli kto następny?
Pierwszym trenerem Świtu Szczecin będzie dotychczasowy asystent Tomasza Kafarskiego – Patryk Kurant. Czy to rozwiązanie chwilowe? Tak może się wydarzyć, jeżeli drużyna z 2. ligi zakontraktuje któregoś ze swoich wymarzonych szkoleniowców. Co, jeżeli tak się nie wydarzy? Świtowcy nie mają ciśnienia na natychmiastowe zatrudnianie nowego trenera – mówi nam jedna z dobrze poinformowanych osób w realiach klubu. Patryk Kurant mógłby więc poprowadzić drużynę do końca bieżących rozgrywek. Wizja awansu jest jednak cały czas realna, tak więc w wielu klubach, również w Świcie zaczyna się nerwowe „wierzganie nogami”.
Realnym wzmocnieniem dla drużyny ze Skolwina byłby były trener Świtu – Piotr Klepczarek. Obie strony kontaktowały się ze sobą jeszcze w grudniu 2025 roku. Trener Klepczarek zaliczył bardzo udaną przygodę z drużyną z Północy Szczecina. Awansował z nią do 2. ligi. Zachęcony pracą na zapleczu Ekstraklasy odszedł do Warty Poznań. Nie udało mu się jednak powtórzyć sukcesów na niższym szczeblu. Świt Szczecin nie był jednak gotowy do zmiany trenera na przełomie starego i nowego roku. Właśnie dlatego Piotr Klepczarek został selekcjonerem reprezentacji narodowej do lat 15.
W Świcie Szczecin pracowało kilku dobrych szkoleniowców. Do tego grona z pewnością należy zaliczyć Pawła Ozgę. Aktualny trener asystent w Pogoni Szczecin także często pojawia się przy dyskusjach o następnym trenerze drużyny ze Skolwina. Właściciele klubu nie ukrywają, że chcieliby współpracować z tym doświadczonym szkoleniowcem. Decyzja ta oznaczałaby jednak dla Ozgi regres w stosunku do aktualnego poziomu sportowego i organizacyjnego. Piastuje przecież stanowisko w największym klubie na Pomorzu Zachodnim.
Niezależnie od podjętych decyzji personalnych, Świt Szczecin potrzebuje szybko uporządkować swoje sprawy, jeżeli liczy na walkę o awans do 1. ligi. Już 4 kwietnia Świtowcy zagrają przed własną publicznością z Zagłębiem Sosnowiec i muszą ten mecz wygrać.
Komentarze