To bez wątpienia jeden z tych wernisaży i jedna z tych wystaw, które zostają mocno w pamięci. Blisko 100 fotografii aktu Jerzego Marii Bednarskiego to opowieść o ciele, emocjach i odwadze bycia sobą. Wystawę można oglądać w Galerii OFF M przy ul. Chmielewskiego.

– Kiedy pierwszy raz zobaczyłam jego zdjęcia, zakochałam się w nich. Jest w nich ogromna miłość do kobiet i wielki szacunek dla ciała. Zachwycił mnie też sposób, w jaki Jurek pracuje ze światłem i przestrzenią. Wtedy pomyślałam, że chciałabym kiedyś zrobić mu w Szczecinie wystawę - opowiada Ewa Kaziszko, kuratorka wystawy “Trwanie”. Teraz to marzenie przekuło się w rzeczywistość: 7 marca w Galerii OFF M odbył się wernisaż prac Jerzego Marii Bednarskiego.

“Odważnie stanąć przed słońcem. Polecam każdemu”

Jerzy Maria Bednarski (członek Związek Polskich Artystów Fotografików, autor albumu Pheromones) od lat konsekwentnie pracuje z motywem kobiecej nagości. Jak sam przyznaje, nie interesuje go jednak prosta estetyzacja czy prowokacja. Akt jest dla niego narzędziem opowiadania o czymś znacznie głębszym.

- To wbrew pozorom trudny temat. Doszedłem więc do wniosku, że muszę spojrzeć na to szerzej, znaleźć kontekst dla tego, czym jest nagość kobiety, czym jest nagość natury, przestrzeni. I zacząłem tego szukać - zaczęłam szukać szerszego kontekstu niż tylko to, że kobieta powinna być naga, sfotografowana w takim czy innym świetle i to wszystko. Chodziło o znalezienie sensu tego wszystkiego - mówi nam Jerzy Maria Bednarski.

I ten sens jednocześnie wskazuje. - Kobieta jest kapitałem planetarnym. I spójrz, ile możesz w to wszystko włożyć, ile możesz w tym wszystkim skatalogować. To idea miłości, idea pragnień, idea naszych marzeń, osiągnięć - dodaje.

Bednarski pracuje głównie w naturalnym świetle i często fotografuje w plenerze, bez studyjnych lamp. Dzięki temu jego kadry mają bardzo organiczny, naturalny charakter. Na wystawie można zobaczyć zarówno fotografie wykonane klasycznymi technikami, jak i eksperymenty z mniej oczywistymi metodami pracy z obrazem. Jedną z ulubionych technik artysty jest fotografia otworkowa, która – dzięki bardzo długiemu naświetlaniu – pozwala w charakterystyczny sposób uchwycić ruch. - Nie trzeba nic więcej, nie trzeba kręcić filmu, żeby zobaczyć całą dynamikę tego zjawiska - tłumaczy pokazując jedno ze zdjęć, na którym widać doskonale ruch wody.

Pytamy artystę o jego ulubioną fotografię na wystawie prezentowanej w Szczecinie. Odpowiada bez wahania: - Wszystkie są moimi ulubionymi. Każda z nich to minihistoria, albo anegdota z życia dziewczyny. Wszystkie te dziewczyny to po prostu amatorki, które uwierzyły w fotografa, postanowiły coś takiego zrobić, porzuciły wstyd i postanowiły się pokazać - mówi. Podkreśla jednocześnie, że dla jego modelek często sesja była ważnym momentem nabrania pewności siebie. - Nie traktuję tego jako misji, ale cudownie jest obserwować, jak ta zmiana się dokonuje. Taka otwartość: odważnie stanąć przed słońcem, przed naturą, przed niebem i stworzyć z tego fantastyczny obraz. Polecam każdemu.

Spojrzenie intymne, nieoczywiste i szlachetne

Jak podkreślają organizatorzy, „Trwanie” to wystawa, gdzie każde zdjęcie można traktować jak osobny rozdział historii – o ciele, które jest jednocześnie źródłem siły i nośnikiem emocji.

- „Trwanie” nie jest wystawą łatwą. Nie jest też wystawą przejściową. To wyrafinowana wypowiedź artystyczna, która angażuje widza i konfrontuje go z pytaniami o cielesność, przemijanie, bliskość czy samotność. W czasach, w których nagość bywa banalizowana i eksploatowana, Bednarski proponuje spojrzenie intymne, nieoczywiste i szlachetne – napisała o wystawie Iza Marecka, redaktorka Szczecińskiego Magazynu Prestiż, który jest partnerem realizacyjnym wydarzenia. 

Wystawę można oglądać w Galerii OFF M przy ul. Chmielewskiego 18 w Szczecinie do 29 marca (najlepiej oglądać ją w niedzielę w godz. 10.00-14.00). Organizatorzy nie wykluczają jednak, że ekspozycja zostanie przedłużona – warto śledzić informacje w mediach społecznościowych galerii.

wSzczecinie.pl jest patronem medialnym wystawy.