Nowa Fala nie jest notowana w sondażach, ale jak zapewnia Joanna Senyszyn, partia będzie na tyle silna, by wystartować do Sejmu i walczyć o mandaty.
Podczas spotkania w Szczecinie polityczka skrytykowała inne partie za dyktatorski system i brak wielogłosu. Sceptycznie patrzy też zarówno na rządzącą koalicję, jak i opozycję. Joanna Senyszyn chce, by jej partia jesienią 2027 wystartowała do Sejmu samodzielnie.
– Afera Zondacrypto to jest chwilowy błysk, który zaszkodzi prawicy i pogrąży Ziobrę, ale on i tak jest już wystarczająco pogrążony. To dotyczy wąskiej grupy ludzi. Jak ktoś chce zarobić szybkie pieniądze, to możliwe jest to tylko na handlu ludźmi, bronią albo narkotykami, tak mówią ekonomiści. Nie ma ta afera wielkiej politycznej siły rażenia – mówiła Senyszyn. – Ludzi bardziej interesują ochrona zdrowia i kolejki do lekarzy. To będą najważniejsze tematy kampanii – stwierdziła.
W spotkaniu wzięło udział kilkadziesiąt osób. Jak zapowiedziano, partia Nowa Fala ma być aktywna w Szczecinie i ma inicjować tematy lokalne.
– Przede wszystkim interesują nas tematy bliskie mieszkańcom Szczecina, np. uchwała krajobrazowa, która jest odwlekana. Jesteśmy też oburzeni sytuacją mieszkańców bloku przy ulicy Hożej 9. Chcemy także zabierać głos w tematach takich jak np. sytuacja akademicka czy wyludnianie się Szczecina – wymieniał Krzysztof Kasyk, jeden z liderów partii Nowa Fala.
Działacze partii zamierzają uczestniczyć w komisjach oraz sesjach rady miasta, a także pomagać rozwiązywać problemy zgłaszane im przez mieszkańców.
Joanna Senyszyn była kandydatką na prezydenta RP, wcześniej przez wiele lat związana z Lewicą. Była m.in. eurodeputowaną oraz posłanką tej partii. Z Lewicy odeszła po konflikcie z Włodzimierzem Czarzastym.
Komentarze