To nie był popis umiejętności w wykonaniu obu zespołów. Pierwsza połowa wskazywała nawet na nieznaczną przewagę gości. Po zmianie stron , bardzo dobrze grający w tym meczu Jan Biegański, popisał się celnym strzałem ze skraju pola karnego. Pogoń pierwszą bramkę meczu zdobyła w 52 minucie gry. Wisła Płock odpowiedziała już w minucie 60. Do tego momentu nie można było powiedzieć wiele pozytywnego o grze Portowców. Solidnie grający Jan Biegański i Patryk Dziczek w środku pola dawali kibicom nadzieję na pozytywny rezultat. Goście poniedziałkowego meczu szukali swoich okazji w dynamicznych kontratakach.
W drugiej połowie gry na boisku pojawili się zmiennicy - na pierwszy ogień Jean-Pierre Nsame, Kellyn Acosta oraz Jacek Czapliński. Próby podwyższenia wyniku nie udały się. Proste błędy w obronie, chaotyczne straty i brak dokładności spowodowały, że kibice przeżywali nerwowe momenty do ostatniego gwizdka.
Mało atrakcyjna pora meczu spowodowała, że kupiło na niego bilet 12121 osób. Przed Dumą Pomorza kolejne domowe spotkanie. 13 września do Szczecina przyjedzie Wieczysta Kraków z Efthymiosem Koulourisem w składzie.
Komentarze